NOWY ZMODERNIZOWANY OFICJALNY SERWIS INFORMACYJNY ŚWIADKÓW JEHOWY PO POLSKU - jw.org/pl

Serdecznie zapraszam wszystkich czytelników do poszukiwania aktualnych wiadomości oraz innych informacji na temat Świadków Jehowy i ich wierzeń publikowanych pod adresem jw.org/pl.

Na autoryzowanej przez Świadków Jehowy oficjalnej witrynie mogą Państwo przeczytać materiały, obejrzeć filmy, posłuchać nagrań audio lub pobrać zawarte na niej publikacje dla dzieci, młodzieży i dorosłych w następujących blokach tematycznych:

NAUKI BIBLIJNE

PUBLIKACJE

DLA MEDIÓW

FILMY

O NAS

Szczegółowe informacje o zawartości oficjalnej witryny internetowej Świadków Jehowy:

WYJĄTKOWA STRONA INTERNETOWA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

9 letnia Sy Luedeling, ocalała z Westgate śpiewa wzruszającą pieśń - wywiad dla TV

OBEJRZYJ INNE FILMY O SPOŁECZNOŚCI ŚWIADKÓW JEHOWY Z POLSKIMI NAPISAMI (kanał rikardopl)

Loading...

WYWIAD ZE ŚWIADKIEM JEHOWY

WYWIAD ZE ŚWIADKIEM JEHOWY
(fragment wywiadu)

Dzisiaj mówią i piszą wiele negatywnych opinii o Świadkach Jehowy. Jak odnosicie się do tych doniesień w mediach?

To, co mówią i piszą dzisiaj w mediach o Świadkach Jehowy nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem. (...) Chrystus powiedział: „(…) Jeżeli mnie prześladowali, was też będą prześladować; (Jana 15:20) Jeśli ludzie Chrystusowi przypisywali szereg niedociągnięć i wad, tym bardziej nie dziwi, że o Świadkach Jehowy mówią i piszą w sposób negatywny.

(całość czytaj w zakładce powyżej: WYWIAD ze ŚJ)

DRABINA W JASKINII LWÓW

DRABINA W JASKINII LWÓW
zwiastun długi

DRABINA W JASKINII LWÓW

DRABINA W JASKINII LWÓW
zwiastun krótki

O "PRZEKŁADZIE NOWEGO ŚWIATA"

O "PRZEKŁADZIE NOWEGO ŚWIATA"
«Przekład Nowego Testamentu dowodzi, że w tej organizacji [tzn. Świadkowie Jehowy - przyp. tłum.] są specjaliści, którzy mają odpowiednie kompetencje do rozwiązywania problemów, jakie stwarza przekład biblijny» («ANDOVER NEWTONQUARTERLY»)

kliknij zdjęcie, żeby przeczytać inne opinie (zdjęcie własne)

O TRANSFUZJI KRWI

O TRANSFUZJI KRWI
opinie lekarzy z całego świata, streszczenie filmu (kliknij zdjęcie, aby przeczytać artykuły)

MEDYCYNA BEZ KRWI W ARMII USA

MEDYCYNA BEZ KRWI  W ARMII USA
Departament Obrony USA przeznaczył 4,7 mln dolarów na szkolenie lekarzy wojskowych w metodach leczenia bez użycia krwi

(zdjęcie You Tube)

BEZKRWAWA MEDYCYNA

BEZKRWAWA MEDYCYNA
SZPITAL I CENTRUM MEDYCZNE ENGLEWOOD - współpracuje z armią USA w dziedzinie bezkrwawej chirurgii i medycyny

(zdjęcie You Tube)

H. HIMMLER O ŚWIADKACH JEHOWY

H. HIMMLER O ŚWIADKACH JEHOWY
"Świadkowie Jehowy są (...) niewiarygodnie stanowczy, nie piją i nie palą, są niezwykle pracowici i ze wszech miar uczciwi, dotrzymują danego słowa, (...) nie mają obsesji na punkcie bogactwa i dobrobytu..." (zdjęcie z Wikipedii)

PSYCHOLOG O ŚJ

PSYCHOLOG O ŚJ
fragment procesu w Rosji

(zdjęcie You Tube)

WKŁAD W DEMOKRACJĘ

WKŁAD W DEMOKRACJĘ
«Walcząc w obronie swoich praw obywatelskich Świadkowie Jehowy oddali wielką przysługę demokracji, ponieważ w ten sposób w niemałym stopniu przyczynili się do zagwarantowania praw wszystkich mniejszości w Ameryce» (Charles S. Braden, książka «These Also Believe»).

(zdjęcie You Tube)

ARCHIWUM BLOGA

KRAJE / WYDARZENIA

LICZBA ODWIEDZIN

środa, 27 kwietnia 2011

OPINIE: Iwan Markiełow. W POSZUKIWANIU WIEDŹM I CZAROWNIKÓW.

Wolność sumienia w Rosji znowu zagrożona, а psychiatria karna się odradza 
(fragment artykułu)

8 kwietnia 2011 roku w popularnym internetowym wydaniu "Fontanka.ru" opisano bardziej niż skandaliczny incydent, który miał miejsce w kulturalnej stolicy Rosji  wieczorem 6 kwietnia w przedsionku kamienicy 26/1 na ulicy Chasańskiej. 

Tydzień przed tym zdarzeniem 54-letni mężczyzna zamieszkujący w jednym z mieszkań kamienicy, rozkleił na ścianach ogłoszenie „Tutaj mieszkają wiedźmy”. Mieszkańcy domu domyślili się, o kogo konkretnie chodzi. Na jednej z klatek wraz z „inkwizytorem” mieszkały dwie starsze kobiety - matka i córka, w wieku 87 i 52 lat, wyznawczynie Świadków Jehowy. Kobiety, na ile udało się ustalić redaktorowi „Fontanki”, nie przejawiały szczególnej aktywności w szerzeniu nauk Świadków Jehowy wśród sąsiadów, ale czymś wywołały niezadowolenie sąsiada.

6 kwietnia około godziny 20-tej mężczyzna zadzwonił do mieszkania kobiet i wszedł do sąsiadek. Miał ze sobą młotek i nóż, którymi spowodował liczne obrażenia, po czym spokojnie wrócił do swojego mieszkania. Sąsiedzi, którzy zbiegli się usłyszawszy krzyki, wezwali „pierwszą pomoc” i stróży prawa. Mężczyznę zatrzymano w jego mieszkaniu i odprowadzono na 13 posterunek policji. Poszkodowane kobiety hospitalizowano. U jednej z nich stwierdzono otwarte złamanie czaszki, a u drugiej - liczne rany cięte.

Zatrzymany mężczyzna podobno zaprzeczył, jakoby brał udział w zaistniałym wydarzeniu. W rozmowach z funkcjonariuszami wydziału spraw wewnętrznych niejednokrotnie powtarzał słowo „wiedźmy”. Zachodzi podejrzenie, że zostanie poddany badaniu psychiatrycznemu. W związku z tym wszczęto sprawę karną z artykułu 30-105 (usiłowanie zabójstwa) KK FR. Nie jest tajemnicą, że w Rosji za sprawą władz i mediów, rozpętała się histeria przeciw „jehowitom” i „sekciarzom”. Niektóre książki Świadków Jehowy uznano za „ekstremistyczne”. Przeciw rosyjskim Świadkom Jehowy prowadzi się postępowanie karne za rozpowszechnianie ich książek religijnych. Jeden z niedawnych wykładów obrońcy praw człowieka w Gruzji, pana Tuguszi przestawiony w gruzińskim parlamencie był poświęcony prawu wolności sumienia. W wystąpieniu tym powiedziano w szczególności o naruszeniach praw Świadków Jehowy w Gruzji. Ale oznacza to, że jeszcze bardziej prawosławnej Republice Gruzji władze wyraziły zaniepokojenie tym problemem i starają się go rozwiązać. Warto też zauważyć, że w Gruzji nie ma, według dostępnych danych, żadnego spisu książek ekstremistycznych. (...)





źródło: http://portal-credo.ru/site/?act=fresh&id=1261
tłumaczenie: rikardo

Prokuratura odwołała się od wyroku uniewinniającego przewodniczącego Świadków Jehowy w Ałtaju Aleksandra Kalistratowa

27 kwietnia 2011 roku

Prokuratura Republiki Ałtaju złożyła 25 kwietnia 2011 roku w Sądzie Najwyższym republiki wniosek o kasację wyroku o uniewinnieniu Aleksandra Kalistratowa, oskarżonego  na podstawie cz. 1 art. 282 (podżeganie do nienawiści), podało centrum informacyjno-analityczne "SOWA.

Prokuratura uzasadnia konieczność ponownego zbadania sprawy tym, że "wyrok uniewinniający wobec Kalistratowa jest nieuzasadnione w świetle ustaleń sądu o rozbieżności w kwestii stanu faktycznego, a także z powodu błędnej oceny sprawy." Po tym, jak Sąd Miejski w Gorno-Ałtajsku przygotuje wszystkie materiały w celu przekazania ich do Sądu Najwyższego Republiki, zostanie podany termin postępowania odwoławczego.

Przypomnijmy, że Aleksander Kalistratow, przewodniczący Gorno-Ałtajskiego oddziału Świadków Jehowy był oskarżony o rozpowszechnianie publikacji "Świadków" uznanych za ekstremistyczne przez Sąd Miejski w Gorno-Ałtajsku w październiku 2009 roku. 14 kwietnia 2011 roku Sąd Miejski w Gorno-Ałtajsku w pełni uniewinnił Kalistratowa uzasadniając swoją decyzję brakiem dowodów popełnienia przestępstwa.



źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=83731&cf=
tłumaczenie: rikardo
wtorek, 26 kwietnia 2011

Absurdalna walka

26 kwietnia 2011 roku
W regionie Rostowskim kolonia została ukarana grzywną za książki Świadków Jehowy 
Книги, фото с сайта gorod.cc
Rostowski Sąd Okręgowy 11 kwietnia utrzymał w mocy orzeczenie sądu okręgowego, według którego kolonia karna nr 12 musi zapłacić 50 000 rubli kary za posiadanie w swojej bibliotece książek Świadków Jehowy, zaliczanych do wykazu literatury ekstremistycznej. Sprawę wszczęto z inicjatywy  Prokuratury w Rostowie w ramach nadzoru nad przestrzeganiem przepisów w zakładach karnych w regionie. Poinformowano o tym 22 kwietnia na stronie resortu.  

Kontrolę wdrażania prawodawstwa w sprawie zwalczania ekstremizmu w KK-12 (Kamieńsk-Szachtyński) prokuratura przeprowadziła na początku roku. W bibliotece dla więźniów znaleziono książki "Czego naprawdę uczy Biblia?" i "Pilnie zważaj na proroctwa Daniela."

Książki były zarejestrowane w dzienniku ewidencjynym kolonii i znajdowały się księgozbiorze biblioteki.

Prokuratura złożyła wniosek przeciwko KK-12 o wszczęcie postępowania administracyjnego na podstawie art 20.29 kodeksu administracyjnego Federacji Rosyjskiej ("Ochrona przed masowym rozpowszechnianiem materiałów ekstremistycznych wymienionych w opublikowanym federalnym wykazie materiałów ekstremistycznych"). Kamieński Sąd Rejonowy uznał KK-12 za winną popełnienia przestępstwa i orzekł karę grzywny.

Centrum informacyjno-analityczne "Sowa", zajmujące się problematyką nacjonalizmu i ksenofobii, relacjami pomiędzy religią i społeczeństwem uważa,

że wypadki sankcji wobec pracowników bibliotek stały się regularną praktyką [sądów].

"Sowa" uważa także, iż przepisy antyekstremistyczne stoją w jawnej sprzeczności z prawem "O bibliotekarstwie",  które nie przewoduje zniszczenia książek. Obrońcy praw człowieka przytaczają dane na temat 40 przypadków związanych z przechowywaniem w bibliotekach książek, które zostały następnie uznane za ekstremistyczne. Zwykle sytuacja kończyła się ostrzeżeniem prokuratorskim. Według "Sowy”po raz pierwszy w 1,5-rocznej praktyce nałożono wysoką grzywnę na podstawie art. 20,29 KA.



źródło: http://www.kasparov.ru/material.php?id=4DB6A034DB260
tłumaczenie: rikardo
sobota, 23 kwietnia 2011

Reportaże i wywiady


Sąd w sprawie. W moskiewskim Niezależnym Centrum Prasowym w kontekście głośnego procesu w Gorno-Ałtajsku omawiano  praktykę przypadków ekstremizmu religijnego

W dniu ogłoszenia wyroku Aleksandra Kalistratowa - Świadka Jehowy z Gorno-Ałtajska, oskarżonego o rozpowszechnianie literatury religijnej z "Listy materiałów ekstremistycznych" Ministerstwa Sprawiedliwości Rosji w Moskiewskim Niezależnym Centrum Prasowym odbyła się konferencja prasowa: "Echa decyzji  w sprawie o ekstremizm.Czy ciąg dalszy nastąpi?"


Pytanie dodane do głównego tematu spotkania nie było przypadkowe.W ostatnich latach w różnych regionach Rosji wszyto dziesiątki podobnych spraw z analogicznymi oskarżeniami i prowadzone są dochodzenia w różnym zakresie.


Ze względu na różnicę czasu do chwili rozpoczęcia konferencji prasowej zebranym był już znany werdykt, ogłoszony przez sędzię Sądu Miejskiego w Gorno-Ałtajsku Marinę Sokołowską: "Uniewinnić z powodu braku dowodów przestępstwa".

Jako pierwszy głos zabrał obrońca Aleksandra Kalistratowa, Wiktor Żenkow. 
Prawnik zwrócił uwagę na fakt, że w postępowaniu karnym wykluczyło jakoby ktokolwiek został poszkodowany. Ponadto, oskarżony w ciągu pierwszych 9 miesięcy był pod tajnym nadzorem i nic odpowiadającego stawianym mu zarzutom nie udało się udowodnić. Sprawą, jak przypomniał Wiktor Żenkow, badało bez mała siedmiu funkcjonariuszy - i to nie byle jakich - bo z wydziału prokuratury i dwóch przedstawicieli regionalnego centrum do zwalczania ekstremizmu ("E") Republikańskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i służb FSB. Może też dziwić fakt, że urzędników interesowały rzeczy nie związane bezpośrednio z konkretnymi zarzutami - można powiedzieć, ze Świadkami Jehowy w ogóle, a przy tym dobrze znane i opisane przez samych Świadków Jehowy jak i niezależnych religioznawców. Warto zauważyć, że między ocenami prezentowanymi przez jednych jak i ekspertyzami drugich nie stwierdzono rozbieżności.

Sybirska brygada śledcza interesowała się w szczególności: jakie święta obchodzą wyznawcy tego ugrupowania lub nie obchodzą, czy służą w wojsku, czy biorą udział w głosowaniu lub wyborach. Udział w wyborach jest uregulowany przez rosyjskie prawodawstwo i nie ma charakteru ściśle wiążącego. Więc tym bardziej dotyczy to stosunku do świąt. Co więcej, ani jedno, ani drugie nigdy nie powodowało nie tylko konfliktu, jak również sporu między Świadkami Jehowy a państwem. A jeśli chodzi obowiązek poborowy, samo państwo ustanowiło instytucję służby zastępczej...

Obrońca skupił się na sytuacji wspólnoty ŚJ w Górnym Ałtaju. Mimo braku norm prawnych wynikających z przepisu konstytucyjnego w sprawie równości praw bez względu na przynależność religijną, mieszkańcy regionu syberyjskiego są wypytywani o przynależność religijną. W budynkach, w których odbywały się spotkania religijne, zarekwirowano materiały z poważnym naruszeniem (bez spisywania protokołów [z przeprowadzonych rewizji]). 


Sam pozwany, Aleksander Kalistratow posiadający dyplom państwowej szkoły wyższej, potwierdzające jego kwalifikacje zawodowe jako psychologa, ma de facto zakaz wykonywania zawodu i jest zmuszony do pracy w charakterze dozorcy. W maleńkim Gorno-Ałtajsku pracodawcy wyjaśniając powody odmowę przyjęcia do pracy mówią wprost: - „Nie ta religia". 

Wszystkie rozmowy urzędników z lokalnymi Świadkami Jehowy dotyczące procesu, sprowadzają się do jednego prostego pytania: "Jaki macie stosunek do księży prawosławnych?"
Osobny temat to ekspertyza sądowa, sporządzona przez pracowników Kemerowskiego Uniwersytetu Państwowego.

Podpisał ją psycholog, który, jak się okazało, nie wnikał zanadto w badany tekst, a zwrócił jedynie uwagę na znajdujące się w nich fragmenty świadczące [jego zdaniem] o "negatywnym  stosunku do innych religii". Jest to całkiem normalne i dopuszczalne w życiu religijnym. Jako dowód adwokat zacytował całkiem już niepoprawny politycznie ze świeckiego punktu widzenia przepis kanoniczny dotyczący stosunku wobec innych wyznań z katechizmu prawosławnego.

Inny uczestnik konferencji prasowej - członek Komisji ds. Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego przy prezydencie Rosji, Walentin Gieftier - wyraził swoją niezwykłą propozycję w części dotyczącej zasadności zastosowania ustawodawstwa anty-ekstremistycznego. Obrońca praw człowieka uważa za właściwe zwrócenie uwagi zbyt gorliwym badaczom, że ponieważ pieniądze rosyjskich podatników są w ten sposób marnotrawione na „robienie z igły wideł”, nie powinni się oni domagać wynagrodzenia za czas śledztwa.
Uniewinniający wyrok w sprawie Aleksandra Kalistratowa znowu skłania do pytania o parametry przepisów prawa ekstremistycznego, nawet w obecnej edycji ustawy, wyraził przekonanie W. Gieftier.
W rzeczywistości  w praktyce przedmiotem dochodzenia stają się idee, a nie nawoływanie do przemocy, wyrażone w kwalifikacji przestępstwa.

Naczelnik Wydziału Ochrony wolności sumienia Rzecznika Praw Człowieka, Michaił Odincow, jako świadek tego, co się działo na sali sądowej, powiedział, że wynik sprawy wynika z osobistej odwagi i profesjonalizmu sędzi Mariny Sokołowskiej. 

Prawnie udało się obronić prawo do istnienia w Gorno-Ałtajsku, ale nie zostały wyeliminowane czynniki mogące powodować inne roszczenia.W szczególności, jak zauważył Michaił Odincow, brak jasnych kryteriów do przeprowadzenia kwalifikowanej sądowej ekspertyzy teologicznej.

Niedaleka przyszłość - jak zgodzili się uczestnicy konferencji prasowej - pokaże, czy władza jest gotowa w traktowaniu ekstremizmu zrezygnować z prostych rozwiązań. Jak na razie, sądząc po tym, co powiedział Walentin Gieftier o ostatniej dyskusji na temat przygotowywanego orzeczenia Sądu Najwyższego w sprawach ekstremizmu - nie bardzo.

Michaił Żerebiatiew, 
dla "Portalu-Credo.Ru"



źródło: http://portal-credo.ru/site/?act=press&type=list&press_id=1457
tłumaczenie: rikardo
czwartek, 21 kwietnia 2011

Prokuratura złoży odwołanie od wyroku uniewinniającego wobec Świadka Jehowy w Ałtaju


21 kwietnia 2011 roku

Prokuratura Republiki Ałtaju złoży do Sądu Najwyższego republiki wniosek o umorzenie wyroku uniewinniającego w sprawie przewodniczącego lokalnego oddziału organizacji religijnej  Świadków Jehowy Aleksandra Kalistratowa, który był oskarżony o ekstremizm, ale został całkowicie uniewinniony.

"Oczywiście, kategorycznie nie zgadzamy się z uniewinnieniem Kalistratowa. W najbliższych dniach zwrócimy się z odwołaniem do Sądu Najwyższego Republiki Ałtaju  i poprosimy o ponowne rozpatrzenie sprawy "- cytuje słowa przedstawiciela prokuratury RIANovosti.

Wyjaśnił, że termin odwołania upływa 25 kwietnia.

Śledczy utrzymują, że Kalistratow rozpowszechniał książki, broszury i czasopisma „zawierające wyraźne treści ekstremistyczne”, jego działania były zwrócone przeciwko wyznawcom innych religii i ich duchownym, których przekonania religijne różnią się od wierzeń Świadków Jehowy.  W materiałach sprawy wspomniano o 48 artykułach religijnych, w których - jak uznały organa śledcze - znajdują się wezwania do wzniecania wrogości pomiędzy przedstawicielami różnych narodowości.

Świadkowie Jehowy - międzynarodowa organizacja religijna. Według przedstawicieli tradycyjnych religii oraz niektórych badacze, jest to totalitarny pseudochrześcijańska sekta. Jak podają statystyki samej organizacji, w sierpniu 2009 liczyła on około 7 mln członków.


Działalność Świadków Jehowy jest zakazana w Chinach, Korei Północnej, Uzbekistanie, Turkmenistanie, Tadżykistanie, Arabii Saudyjskiej, Iranie, Iraku i innych krajach.

Centrum administracyjne tej organizacji religijnej w Rosji mieści się w Sankt Petersburgu. Według danych tegoż centrum w Rosji jest 408 oddziałów lokalnych. W niektórych miastach w Rosji działalności organizacji zabronione przez sądy. Od tych decyzji zostały złożone odwołania do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.


źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=83655&cf=
tłumaczenie: rikardo

OKIEM MEDIÓW: Wielka różnica. Stosunek do Świadków Jehowy w Rosji i w Europie

Obawiam się, że mój poprzedni artykuł na temat procesu przeciwko Świadkom Jehowy wymaga wyjaśnienia. Nie, nie dla tych, którzy są przekonani, że, podobnie jak inne "sekty", chcą pozbawić ludzi ich mieszkania. Tacy nie zadają sobie nawet pytania, dlaczego nie są oni nie za to stawiani przed sądem, a osądzają, nie rozumiejąc, za co.

Tym niemniej, z ręką na sercu, trzeba przyznać, że religia, jakby to powiedzieć delikatnie, nie wszystkim się podoba. Takich ludzi drażni natręctwo ich misjonarzy w nawiązywaniu rozmów na temat Boga z nieznajomymi, a co gorsza fakt, że zachodzą do mieszkań prywatnych.

W innych rejonach świata [ludzie] się już do nich przyzwyczaili - zdarza się, że nawet niektórzy chrześcijanie; chociaż prawosławni i katolicy nie uważają ich za chrześcijan, jednak wielu szanuje przestrzegane przez nich zasady moralne, przykładny, zdrowy styl życia.

Nie da się uniknąć rozprzestrzeniających się niczym wiatr w różnych krajach dziwnych nasion innych wyznań, które gdzieś się ukorzeniają, a gdzie indziej nie. Od momentu swojego pojawienia się (w końcu XIX w.), Świadkowie Jehowy działają aktywnie we wszystkich krajach europejskich, jest ich około siedem milionów.



U nas Świadkowie jak gdyby zostali uznani, zarejestrowano ich centrum zarządzania. Logicznie rzecz biorąc, oznaczało to, że społeczności lokalne powinny też być automatycznie zarejestrowane. Ze zgrzytem zarejestrowali ich w prawie wszystkich rejonach Federacji, z wyjątkiem stolicy naszego kraju. Moskiewski departament tej agencji, która na szczeblu państwowym uznała Świadków Jehowy odmówił ponownej rejestracji lokalnej wspólnoty w tym mieście. Ci zaczęli się odwoływać do sądów i w końcu wygrali, oczywiście przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości.


Postaram się przybliżyć czytelnikowi logikę przyjętego tam orzeczenia. W jednym tylko celu - żeby wykazać różnice pomiędzy tym,  jak patrzy się na wolność sumienia w naszym kraju, a jak - w Europie.





Powiedzmy tak, nasze sądy uznały, że społeczność Świadków Jehowy „zmusza do zniszczenia rodziny” powołując się przy tym na kilka przypadków rozpadu rodzin. Trybunał ocenił te zdarzenia nieco inaczej
Nawiasem mówiąc, ich styl życia jest na tyle osobliwy, że naprawdę nie zazdroszczę ich bliskim, o ile, oczywiście, też nie wyznają tej samej religii. Świadkowie nie mają opłacanych duchownych, a zwykli wierzący poświęcają dużo czasu na ochotniczą służbę, wiele z nich decyduje się na pracę w niepełnym wymiarze godzin, upraszczając swoje życie. I na dodatek nie uznają żadnych świąt religijnych ani świeckich.

Ale Trybunał Europejski nie widzi w tym nic strasznego - przecież „wiele religii ma jedną cechę wspólną, określają religijne kanony postępowania, które ich zwolennicy powinni przestrzegać w życiu prywatnym".  Czy nie dziwią nas takie obrzędy, jak komunia i spowiedź, powstrzymywanie się od pracy w konkretne dni tygodnia czy noszenie określonego typu odzieży? Trybunał Europejski zauważył również, że ceremonie i obrzędy wielu szanowanych religii mogą zagrażać zdrowiu tych, którzy je wyznają. Czytelnik nie powinien być zszokowany podanym w decyzji sądu przykładem: "przestrzeganie postu, zwłaszcza gdy jest długotrwały i surowy tak jak w przypadku prawosławia lub praktykowane przez Żydów i muzułmanów obrzezanie niemowląt płci męskiej." 

Świadkowie odmawiają transfuzji krwi, ponieważ ze względu na ich wyznanie, "krew - to życie, dar od Boga" Nawet jeśli coś się stanie (wypadek i utratę świadomości, na przykład), zawsze mają przy sobie dokument "Żadnej  krwi" zawierający szczegółowe instrukcje postępowania. Nie mam zamiaru dyskutować na temat powodów odmowy transfuzji ani z ich argumentami przeciw (takimi jak możliwość zakażenia, dostępność środków krwiozastępczych itp.). Moje zadanie polega na tym, żeby powiedzieć, jak odmowa przyjęcia krwi przedstawia się z punktu widzenia prawa. 

Sądy moskiewskie oceniają to jako skłonność do odmowy opieki medycznej, a może nawet do samobójstwa. Trybunał Europejski stwierdza inaczej - państwo powinno powstrzymać się od ingerowania w wolność obywateli w podejmowaniu decyzji dotyczących zdrowia, gdyż takie zakłócenie może zdewaluować zamiast podnieść wartość życia. Dorosły pacjent (dzieci - to zupełnie inny temat) ma prawo do własnych decyzji, czy zgodzić się na operację, a według tej samej logiki, na transfuzję krwi. Obowiązkowe leczenie bez zgody osoby, według Trybunału, jest naruszeniem jego praw, nawet w przypadkach, gdy odrzucenie danej metody leczenia może prowadzić do śmierci.


I jakbyśmy do tego nie podeszli, trudno nie uznać logiki takiej argumentacji.

Lew Simkin
Echo Moskwy, 20 kwietnia 2011


źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=83662&cf=
tłumaczenie: rikardo
środa, 20 kwietnia 2011

Prokuratura będzie się domagać kary dla Kalistratowa

20 kwietnia 2011 roku

Прокуратура будет добиваться наказания для Калистратова
Prokuratura Republiki Ałtaju złoży do Sądu Najwyższego republiki wniosek o umorzenie wyroku uniewinniającego w sprawie przewodniczącego lokalnego oddziału organizacji religijnej  Świadków Jehowy Aleksandra Kalistratowa, który był oskarżony o ekstremizm, ale został całkowicie uniewinniony.

"Oczywiście, kategorycznie nie zgadzamy się z uniewinnieniem Kalistratowa. W najbliższych dniach zwrócimy się z odwołaniem do Sądu Najwyższego Republiki Ałtaju  i poprosimy o ponowne rozpatrzenie sprawy "- cytuje słowa przedstawiciela prokuratury RIANovosti.

Śledczy utrzymują, że Kalistratow rozpowszechniał książki, broszury i czasopisma „zawierające wyraźne treści ekstremistyczne”, jego działania były zwrócone przeciwko wyznawcom innych religii i ich duchownym, których przekonania religijne różnią się od wierzeń Świadków Jehowy.  W materiałach sprawy wspomniano o 48 artykułach religijnych, w których - jak uznały organa śledcze - znajdują się wezwania do wzniecania wrogości pomiędzy przedstawicielami różnych narodowości.

Prokurator zażądał dla Kalistratowa kary 160 godzin prac społecznych, uznając go winnym na podstawie ustępu 1 artykułu 282 Kodeksu Karnego (podżegania do nienawiści lub wrogości, poniżenia godności ludzkiej).

Sędzia odczytując wyrok powiedziała, że ani podczas śledztwa, ani podczas procesu nie udało się dowieść, że Aleksander Kalistratow rozpowszechniał wskazaną literaturę objętą zakazem.

Na zdjęciu - Aleksander Kalistratow




źródło: http://www.gorno-altaisk.info/news/12204
tłumaczenie: rikardo

Rosyjskie władze wywierają presję na adwokatów Świadków Jehowy i prawników domagając się, aby powstrzymali się oni od uczestniczenia w procesach

20 kwietnia 2011 roku

Władze rosyjskie kontynuują przeszukania w domach Świadków Jehowy i nursystów*, których próbują oskarżać o "ekstremizm", podaje Forum 18 . Prawnicy, którzy bronią ich w sądach, są także pod presją władz. Świadek Jehowy Elena Grigoriewa, postawiona przed sądem w Astrachaniu, powiedziała, że jej pracodawcę odwiedzili przedstawiciele organów wykonawczych i sugerowali mu, aby poprosił ją, żeby się zwolniła z pracy. Jak powiedziała,  proponowano jej to zrobić na własną prośbę, aby uniknąć problemów”.

Policja w Astrachaniu oświadczyła reporterowi "Forum 18, że" jest mało prawdopodobne, że wywierano wpływ  na "jej zwolnienie, a jej były pracodawca odmówił komentarza. Obie grupy wierzących znajdują się pod nadzorem państwa.

Lokalne centrum walki z ekstremizmem wręczyło jakuckim protestantom „natrętne” ankiety.  Policja zapytana przez przedstawiciela Forum 18 odmówiła wyjaśnień, jak te informacje będą wykorzystane z informacji wynika oraz czy przeciwko respondentom zostanie wszczęte postępowanie karne.
Na obrońcę Świadka Jehowy Eleny Grigorjewej z Astrachania, która jest oskarżona o podżeganie do nienawiści (art. 282) za to, że rozmawiała o swojej wierze z innymi ludźmi, Gulfirę Zakarajewą wywierano presję, aby zrezygnowała z uczestnictwa w procesie, powiedział współwyznawca oskarżonej. Jednak rzecznik Świadków Jehowy Grigorij Martynow potwierdził w rozmowie z Forum 18  5 kwietnia, że ​​Zakarajewa nadal pracuje jako adwokat Grigorjewej.

Po rozpoczęciu dochodzenia przeciwko Świadkowi Jehowy Grigorjewej musiała ona zawiesić swoją działalność w charakterze pracownika socjalnego. W jej domu 8 lutego przeprowadzono rewizję a 11 lutego musiała opuścić pracę. Grigorij Martynow wyjaśniłł, że przedstawiciele władzy wykonawczej poradzili jej pracodawcy, aby jej powiedział, żeby napisała pismo o rezygnacji. Byli koledzy Grigorjewej z Wydziału Pomocy Społecznej w Achtubińsku odmówili komentarzy na ten temat.

Członkowie finansowanej przez przebywającego na emigracji w USA tureckiego działacza religijno-politycznego Fetullaha Gulena organizacji Nurcular. W Azerbejdżanie działalność jej jest zakazana. „Nursyści” działają tymczasem legalnie m.in. w Kirgistanie i Kazachstanie, gdzie prowadzą sieć tureckich liceów. Choć przez władze azerbejdżańskie oskarżana jest o działalność wywrotową, organizacja Nurcular koncentruje się na działalności misjonarskiej i edukacyjnej, odżegnując się od stosowania przemocy. Represje wobec organizacji wynikają z obaw silnie laickich azerbejdżańskich elit rządzących o próby przeszczepienia na grunt azerbejdżański tureckiego politycznego islamu [przyp. tłum.].



źródło:  http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=83634&cf=
tłumaczenie: rikardo
poniedziałek, 18 kwietnia 2011

KOMENTARZ DNIA:

Potwór sądowy się zakrztusił. W przebiegu głośnego procesu sądowego w Gorno-Ałtajsku nieoczekiwanie uniewinniono Świadka Jehowy 

Zwycięstwem zdrowego rozsądku i organizacji religijnej „Świadków Jehowy” zakończył się trwający ponad pół roku proces w sądzie miejskim Gorno-Ałtajska przeciw przewodniczącemu lokalnej organizacji Świadków Aleksandrowi Kalistratowowi. 14 kwietnia sędzia  Marina Sokołowskaja przez ponad dwie godziny odczytywała uzasadnienie wyroku, po którym Kalistratow został uniewinniony i to nie tak zwyczajnie, ale wobec braku dowodów popełnienia przestępstwa!

Jest to bezsprzecznie znaczący proces sadowy i to nie tylko dla Świadków Jehowy, ale dla wszystkich mniejszości religijnych, których nie zaliczono do preambuły Prawa Federalnego FR „O wolności sumienia i związkach wyznaniowych” z 1997 roku.  Przypomnijmy, że preambuła nie mająca bezpośrednich skutków prawnych, wspomina o chrześcijaństwie (w jego prawosławnej formie), islamie, buddyzmie i judaizmie. Teraz nie tylko upoważnieni urzędnicy, ale nawet niektórzy przywódcy opozycji interpretują tą preambułę, jako tworzącą "specjalny status" tylko czterech religii w Rosji.

A teraz trochę o samym procesie. Aleksandra Kalistratowa oskarżono na podstawie cz. 1 282 art. Kodeksu Karnego FR (wzbudzanie nienawiści lub wrogości na tle religijnym) zagrożonego dwoma latami pozbawienia wolności. Oprócz wspomnianej już powyżej sędziny Sokołowskiej w procesie uczestniczył zastępca prokuratora Bułat Jakimow, oskarżyciel posiłkowy. Interesy obwinionego A. Kalistratow reprezentowali adwokaci Wiktor Żenkow, Arli Czimirow, Wiktor Szypiłow oraz Michaił Odincow, naczelnik Departamentu Ochrony wolności sumienia przy Komisarza ds. Praw Człowieka w Federacji Rosyjskiej, który występował w sądzie jako osoba prywatna. Sprawa obejmuje 17 tomów, pięć kartonów skonfiskowanej literatury, w jego ramach przesłuchano około 70 świadków.



A. Kalistratowa oskarżano o to, że rozpowszechniał materiały uznane postanowieniem sądu za ekstremistyczne, po wejściu tej decyzji w życie 27 stycznia 2010 roku. Za ekstremistyczne, według śledczych i strony oskarżenia uznaje się oświadczenie, że wiara Świadków Jehowy - jest „najbardziej prawdziwa”.
Oskarżenie opierało się na podstawie wniosków ekspertów Kemerowskiego Uniwersytetu Państwowego (KemUP). Wnioski podpisali L.A Araejwa, S.S. Janicki i M.A. Osadczym, z których żaden nie jest religioznawcą, a w tekście ekspertyzy są sformułowania  o charakterze językowym i psychologicznym, natomiast całkowicie brak elementów religioznawczych. Naukowy poziom ekspertyzy KemUP jest bardzo niski. Dopuszcza się w niej nieprawidłowy sposób cytowania, na przykład, powołując się na pierwszą połowę fragmentu, pomija się drugą, która wyklucza tą pierwszą. Ponadto wniosek zawiera bardzo poważne  błędy rzeczowe. Na przykład, eksperci pomylili Kościół Anglikański z Kościołem Katolickim. Podobnych przykładów jest tym dziele kilkadziesiąt.

Podczas posiedzeń sadu specjaliści ze strony obrony przedstawili w sposób pełny i przekonujący ocenę tego pseudonaukowego materiału o treści i charakterze prowokacyjnym, bezpodstawnie wzywającego państwo do działań represyjnych w stosunku do znacznej części społeczeństwa rosyjskiego - Świadków Jehowy jest w Rosji ponad 160 000 - tylko dlatego, że , że "nie ich wiara jest nie taka, a oddają cześć nie temu."
Sprawa A. Kalistratowa jest bezprecedensową we współczesnej historii Rosji. Przyciąga uwagę rosyjskich kręgów religijnych, obrońców praw człowieka, przedstawicieli prawa i nauki, a a także zwyczajnych uczciwych obywateli obawiających się utraty, być może jedynego rzeczywistego osiągnięcia lat pierestrojki - wyzwolenia kraju i jego obywateli z ucisku przemocy polityczno-ideologicznej i anty-religijnej, przyczyniającego się do wolnego życia wielu, wielu wspólnot religijnych.

Ciekawy jest jeszcze jeden fakt. W Kodeksu karnym  RFSRR z 1960 roku był art.74, podobny do art. 282, przewidujący karę za podżeganie do nienawiści religijnej, ale na jego podstawie nikt nie został skazany, w tym także Świadek Jehowy.

Zakończona sprawa przyciągnęła uwagę także ogromnej liczby różnorodnych organizacji zagranicznych i obywateli wielu krajów na świecie: począwszy od ”prostych ludzi” do tych, którzy ważne urzędy państwowe i publiczne. Piszą o niej i rozmawiają w wielu językach świata, komentują ją czołowe zagraniczne stacje  radiowe i telewizyjne.  Nie ma co ukrywać, że powszechna opinia i ogólny ton tych wypowiedzi jest daleko nieprzychylny rosyjskiemu wymiarowi sprawiedliwości.


Poziom wiedzy religijnej w rosyjskim wymiarze sprawiedliwości w ogóle jest żałośnie niski. Trzeba oddać hołd sędzinie M. Sokołowskiej - w trakcie tego procesu uważnie słuchała argumentów obrony, opinii przesłuchiwanych w sądzie ekspertów i zapoznała się z materiałami piśmiennymi. Wykorzystała ten proces sądowy do uzupełnienia swojej wiedzy na temat religii. Czy koszt szkolenia kadry sądowniczej w podobnych procesach  nie jest jednak zbyt wysoki?

Istnieje niemało sił, które chciałyby wykorzystać proces do swoich konkretnych celów politycznych - do narzucenia społeczności światowej nowego, a w gruncie rzeczy ożywić "stary sowiecki" obraz kraju, w którym nie szanowano i nie przestrzegano praw i wolności obywateli, gdzie dozwolone było poniżanie godność osobistej człowieka ze względu na jego religię, gdzie rząd bezczelnie ingerował w wewnętrzne sprawy organizacji religijnych i zmuszał swoich obywateli do jednolitości ideologicznej.



Tym razem obawy odnośnie rosyjskiego systemu sądowego, chwała Bogu, nie sprawdziły się. Ale w tym samym czasie przez Rosję przetaczają się jeszcze dziesiątki procesów przeciwko Świadkom Jehowy i jeszcze pewna liczba procesów przeciw innym organizacjom religijnym na podstawie tej samej 1 cz. Art. 282 KK FR. Nie ma żadnej gwarancji, że chociaż w jednym sądzie nie znajdzie się sędzia, który zechce przypodobać się miejscowym władzom i ogłosić wyrok skazujący na podstawie prymitywnych i tendencyjnych ekspertyz. I tak na przykład w Nowym Uriengoje w charakterze eksperta w procesie sądowym przeciw scjentologom  powołano dziennikarza miejscowej gazety. Znane są przypadki niekompetentnych badań ksiąg muzułmańskich, na podstawie których zostały one umieszczone w Federalnym wykazie materiałów ekstremistycznych.

W związku ze sprawą A. Kalistratowa, którą można uznać za jedno z ogniw w łańcuchu procesów sądowych przeciwko Świadkom Jehowy, odbywających się w różnych regionach Rosji, ekspert Instytutu Praw Człowieka Lew Levinson w swoim apelu do obrońców praw człowieka ocenił rozpętane prześladowania jako główny w obecnym czasie problem obrońców prawa w Rosji i wezwał:  "Wszystko zaczyna się od drobnych kwestii: my sami, drodzy koledzy, musimy uznać wyjątkowy charakter nowych prześladowań religijnych, ponieważ wolność sumienia jest „najbardziej podstawową z wolności”, a to, co dzieje się w przypadku Świadków Jehowy, „woła o pomstę do nieba” i wszędzie trzeba mówić o łamaniu ich praw i robić wszystko, co tylko możliwe [aby temu przeciwdziałać]”.

Dziś Rosja uchodzi za kraj, w którym na szczeblu państwowym realizowana jest polityka masowych represji w stosunku do kilku wyznań chrześcijańskich, uchodzących za mniejszości religijne. I to nie tylko chrześcijańskich. Nie mniej intensywna rozszerza się kampania represji sądowych przeciwko scjentologom. Aktualnie w sądzie w podmoskiewskim mieście Szełkowo odbywa się proces sądowy pod względem formalnym i w przebiegu śledztwa bardzo zbliżony do tego w Gorno-Ałtajsku.

Tym razem potwór  rosyjskiego systemu sądowego zakrztusił się. Ale potwór może też odkaszlnąć!? Dzisiaj najstraszniejszy potwór nie znajduje się na Maneżce, która tak zaniepokoiła władze, ale na sali rozpraw i w pokojach sędziów. Los reżimu, w którym funkcjonuje tak wypaczona forma systemu sprawiedliwości, jest przesądzony. Ale ile dziesiątek i setek tysięcy istnień ludzkich ten system sądowniczy sparaliżował?
Sędzina M. Sokołowska, jakby to podniośle nie zabrzmiało, uratowała reputację Rosji. Chwała jej za to i cześć! W przeciwnym razie Rosja musiałaby być uznana de iure następczynią reżimu stalinowskiego lub hitlerowskiego - dwóch, jak to widać na artystycznych obrazach z Daniiła Andriejewa, przerażających demonów - bestii, które dopuściły się najpodlejszych w historii tego ruchu religijnego, prześladowań Świadków Jehowy.

Takie porównanie jest jak najbardziej na miejscu. Zwłaszcza w kontekście szybko i żądnego władzy odradzania się stalinizmu wraz z jednoczesnym wzrostem nacjonalizmu. Można to porównać do uwalniania dżina z lampy Alladyna, nad którym nie jesteście w stanie zapanować. W tym przypadku nie znajdzie się żaden doświadczony mag, który zdołałby zatrzymać potoki wody, jak w popularnym utworze orkiestrowym Paula Dukas „Uczeń czarnoksiężnika” i te strumienie zmyją was i całą tę waszą wyniosłą władzę i pamiętną demokrację. Straszne jest  tylko jedno - te potoki, nie ma co do tego wątpliwości, będą zabarwione na czerwono. A przecież krew człowieka to nie woda! 

Władimir Ojwin,
"Portal-Credo.Ru"


źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=83598&cf=
tłumaczenie:rikardo

WYWIAD Aleksandra Kalistratowa dla Portalu Credo.ru

18 kwietnia 2011 roku

OPINIA: "Czy władze nie mają innych zajęć, jak polowanie na religię, która uchodzi w naszym kraju za niepopularną?  - przewodniczący Gorno-Ałtajskiej organizacji Świadków Jehowy ALEKSANDER KALISTRATOW



Aleksander Kalistratow: Z jednej strony, oczywiście radość, z drugiej natomiast zdumienie, ponieważ przez dwa lata po kryjomu mnie śledzono, podsłuchiwano moje rozmowy telefoniczne, przeglądano moją korespondencję. I po co to wszystko? Czy nasze organa [państwowe - przyp. tłum.] nie mają innych zajęć niż polowanie na religię, która uchodzi w naszym kraju za niepopularną?

- Kiedy w trakcie odczytywania wyroku było jasne, że będzie to wyrok uniewinniający? Czy dopiero pod koniec, czy już w czasie odczytywania?

- Wydawało się to jasne już w trakcie odczytywania wyroku. Sędzia oświadczyła, że podczas trwania postępowania nie znalazła potwierdzenia zarzutów. A zaraz potem zaczęła przytaczać dowody na to, czego nie udało się dowieść, zeznania świadków oraz że nie ma mowy o jakimkolwiek podżeganiu do nienawiści.  A więc już podczas odczytywania wyroku było jasne, czego należy się spodziewać.

- А jak reagował prokurator? Czy był obecny w trakcie odczytywania wyroku?

- Tak, słuchał wyroku. Był spokojny, jak zwykle.

- Czy wspomniał coś o zaskarżeniu tego orzeczenia w postępowaniu odwoławczym?

- Nie, nic takiego nie powiedział. Ani ja, ani mój obrońca nie pytaliśmy go o to, dlatego nic mi o tym nie wiadomo.

- Czy przy ogłoszeniu wyroku było obecnych dużo ludzi?

- Sala była pełna, jak zwykle. Niestety nie wszyscy mogli wejść do środka. Niektórzy stali za drzwiami podczas całego procesu: nie dlatego, że się spóźnili, po prostu na sali nie było tyle miejsc siedzących.

- Czy sędzina zezwoliła na nagrywanie odczytywania wyroku?

- Tak, został nagrany materiał wideo i robiono zdjęcia, otrzymaliśmy od niej pozwolenie i mieliśmy możliwość to zrealizować.

- А czy dostał Pan już tekst wyroku do rąk własnych?

- Otrzymałem go wczoraj.

- To znaczy, że począwszy od wczoraj prokurator ma 10 dni na złożenie odwołania?

- Dokładnie.

- Jak będzie wyglądała Pana działalność religijna po orzeczeniu sądu?

- Działalność religijna będzie zwyczajna, będzie kontynuacją tego, co robiłem do tej pory. A więc, tak jak mówiłem podczas procesu, nigdy nie czułem nienawiści do ludzi i starałem się żyć tak, jak uczy tego Biblia, czyli kochać Boga i bliźniego. Dlatego nie będzie się działo nic szczególnego - zajmę się tą samą działalnością religijną.
 
Oczywiście, ulegnie ona poszerzeniu, ponieważ z chwilą wejścia w życie orzeczenia, nie będę miał ograniczeń jeśli chodzi o wyjazdy. Do tej pory przez cały czas [trwania procesu] przebywałem w Gorno-Ałtajsku i praktycznie nigdzie nie wyjeżdżałem, bo nie chciałem za każdym razem pytać sędziny o pozwolenie.

- Ale spora część literatury, którą się Pan posługiwał, została uznana za ekstremistyczną i jest objęta zakazem rozpowszechniania. Z jakiej zatem literatury będzie Pan korzystał w swojej działalności religijnej?
 
- Świadkowie Jehowy mają mnóstwo literatury - mamy czym się posługiwać.

- A więc fakt uznania niektórych publikacji za ekstremistyczne nie zaszkodzi waszej skuteczności?

- To zrozumiałe, że nie. Mamy Biblię. Oczywiście, szkoda, że część literatury uznano za ekstremistyczną - w rzeczy samej nie ma w niej nic ekstremistycznego. Wiadomo, że zaskarżyliśmy orzeczenie sadów Gorno-Ałtajskiego i Rostowskiego do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ale minie jakiś czas, zanim zapadnie rozstrzygnięcie.

- Niestety, nawet orzeczenie Trybunału Europejskiego nie wszędzie w praktyce jest wiążące dla sądów Ministerstwa Sprawiedliwości. Świadczy o tym chociażby przykład scjentologów. Pomimo, że nie tylko europejski ale i rosyjski sąd w Surgucie uznały, że ich literatura nie jest ekstremistyczna, w żaden sposób nie mogą wyegzekwować, żeby Ministerstwo Sprawiedliwości usunęło te pozycje z „Rejestru materiałów ekstremistycznych”.

- Tak, póki co, niestety tak sytuacja wygląda.

Rozmawiał Władimir Ojwin,
"Portal-
Credo.Ru"



źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=83583&cf=
tłumaczenie: rikardo

ŚWIADKOWIE JEHOWY NIE SĄ SEKTĄ

HISTORIA PETERA VELARDE'A - BEZKRWAWA MEDYCYNA NA ŚWIECIE

HISTORIA PETERA VELARDE'A - BEZKRWAWA MEDYCYNA NA ŚWIECIE
W rzeczywistości wiele z tych innowacji [z dziedziny bezkrwawej chirurgii] wywodzi się z badań prowadzonych przez społeczność Świadków Jehowy,” zauważa dr Evans. (czytaj cały artykuł klikając na zdjęcie)