NOWY ZMODERNIZOWANY OFICJALNY SERWIS INFORMACYJNY ŚWIADKÓW JEHOWY PO POLSKU - jw.org/pl

Serdecznie zapraszam wszystkich czytelników do poszukiwania aktualnych wiadomości oraz innych informacji na temat Świadków Jehowy i ich wierzeń publikowanych pod adresem jw.org/pl.

Na autoryzowanej przez Świadków Jehowy oficjalnej witrynie mogą Państwo przeczytać materiały, obejrzeć filmy, posłuchać nagrań audio lub pobrać zawarte na niej publikacje dla dzieci, młodzieży i dorosłych w następujących blokach tematycznych:

NAUKI BIBLIJNE

PUBLIKACJE

DLA MEDIÓW

FILMY

O NAS

Szczegółowe informacje o zawartości oficjalnej witryny internetowej Świadków Jehowy:

WYJĄTKOWA STRONA INTERNETOWA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

9 letnia Sy Luedeling, ocalała z Westgate śpiewa wzruszającą pieśń - wywiad dla TV

OBEJRZYJ INNE FILMY O SPOŁECZNOŚCI ŚWIADKÓW JEHOWY Z POLSKIMI NAPISAMI (kanał rikardopl)

Loading...

WYWIAD ZE ŚWIADKIEM JEHOWY

WYWIAD ZE ŚWIADKIEM JEHOWY
(fragment wywiadu)

Dzisiaj mówią i piszą wiele negatywnych opinii o Świadkach Jehowy. Jak odnosicie się do tych doniesień w mediach?

To, co mówią i piszą dzisiaj w mediach o Świadkach Jehowy nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem. (...) Chrystus powiedział: „(…) Jeżeli mnie prześladowali, was też będą prześladować; (Jana 15:20) Jeśli ludzie Chrystusowi przypisywali szereg niedociągnięć i wad, tym bardziej nie dziwi, że o Świadkach Jehowy mówią i piszą w sposób negatywny.

(całość czytaj w zakładce powyżej: WYWIAD ze ŚJ)

DRABINA W JASKINII LWÓW

DRABINA W JASKINII LWÓW
zwiastun długi

DRABINA W JASKINII LWÓW

DRABINA W JASKINII LWÓW
zwiastun krótki

O "PRZEKŁADZIE NOWEGO ŚWIATA"

O "PRZEKŁADZIE NOWEGO ŚWIATA"
«Przekład Nowego Testamentu dowodzi, że w tej organizacji [tzn. Świadkowie Jehowy - przyp. tłum.] są specjaliści, którzy mają odpowiednie kompetencje do rozwiązywania problemów, jakie stwarza przekład biblijny» («ANDOVER NEWTONQUARTERLY»)

kliknij zdjęcie, żeby przeczytać inne opinie (zdjęcie własne)

O TRANSFUZJI KRWI

O TRANSFUZJI KRWI
opinie lekarzy z całego świata, streszczenie filmu (kliknij zdjęcie, aby przeczytać artykuły)

MEDYCYNA BEZ KRWI W ARMII USA

MEDYCYNA BEZ KRWI  W ARMII USA
Departament Obrony USA przeznaczył 4,7 mln dolarów na szkolenie lekarzy wojskowych w metodach leczenia bez użycia krwi

(zdjęcie You Tube)

BEZKRWAWA MEDYCYNA

BEZKRWAWA MEDYCYNA
SZPITAL I CENTRUM MEDYCZNE ENGLEWOOD - współpracuje z armią USA w dziedzinie bezkrwawej chirurgii i medycyny

(zdjęcie You Tube)

H. HIMMLER O ŚWIADKACH JEHOWY

H. HIMMLER O ŚWIADKACH JEHOWY
"Świadkowie Jehowy są (...) niewiarygodnie stanowczy, nie piją i nie palą, są niezwykle pracowici i ze wszech miar uczciwi, dotrzymują danego słowa, (...) nie mają obsesji na punkcie bogactwa i dobrobytu..." (zdjęcie z Wikipedii)

PSYCHOLOG O ŚJ

PSYCHOLOG O ŚJ
fragment procesu w Rosji

(zdjęcie You Tube)

WKŁAD W DEMOKRACJĘ

WKŁAD W DEMOKRACJĘ
«Walcząc w obronie swoich praw obywatelskich Świadkowie Jehowy oddali wielką przysługę demokracji, ponieważ w ten sposób w niemałym stopniu przyczynili się do zagwarantowania praw wszystkich mniejszości w Ameryce» (Charles S. Braden, książka «These Also Believe»).

(zdjęcie You Tube)

ARCHIWUM BLOGA

KRAJE / WYDARZENIA

LICZBA ODWIEDZIN

wtorek, 27 grudnia 2011

Statystyki na temat faktów dyskryminacji Świadków Jehowy w 2011 roku

27.12.2011 - 17:59

27 grudnia 2011 roku Centrum Administracyjne Świadków Jehowy w Rosji ogłosiło statystykę dotyczącą faktów dyskryminacji Świadków Jehowy w roku 2011. Organizacja religijna udokumentowała 397 takich przypadków. Oto one:

115 - nieuzasadnionych zatrzymań wierzących przez policję;
77 - przeszukań w mieszkaniach prywatnych i Salach Królestwa;
16 - zakłóceń w trakcie przebiegu zebrania;
31 - aktów przemocy wobec Świadków Jehowy ze strony innych obywateli;
10 - przypadków dyskryminacji z powodów religijnych;
62 - utrudnienia działalności religijnej.

Ponadto wobec Świadków Jehowy w ciągu minionego roku zostało wszczętych 58 spraw administracyjnych.

Nie posiadamy żadnych szczegółów na temat wymienionych faktów dyskryminacji.



źródło: http://www.sova-center.ru/religion/news/harassment/discrimination/2011/12/d23344/
czwartek, 22 grudnia 2011

W swoim orędziu do Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew podkreślił wielowyznaniowy charakter Rosji i wezwał do uczenia dzieci tolerancji


(...) Miedwiediew apelował o stanowcze i bezkompromisowe tłumienie "wszelkich przejawów ekstremizmu", pomimo faktu, że rosyjscy obrońcy praw człowieka (...) - wielokrotnie wskazują na niewłaściwe wykorzystanie artykułu 282 kodeksu karnego i ustawy o przeciwdziałaniu ekstremizmowi*, którego ofiarami stali się praworządni członkowie wielu organizacji religijnych.

 przepisy stosowane w procesach przeciwko Świadkom Jehowy w Rosji  posądzanych o działalność ekstremistyczną - przyp. tłum.



źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=88727&cf=
środa, 21 grudnia 2011

W Czycie rozpoczyna się proces Świadków Jehowy

ZDARZENIA
21.12.2011 12:02

22 grudnia w Sądzie Rejonowym w Czycie odbędzie się pierwsze posiedzenie sądu w sprawie karnej przeciwko rodzinie Świadków Jehowy z Czyty oskarżonych o ekstremizm, oświadczył dlał "Zabmedia.Ru" rzecznik prasowy Centrum Administracyjnego Świadków Jehowy, Iwan Bielenko.

Według rzecznika, w postępowaniu przygotowawczym małżeństwo Andrzeja i Łucję Raitinych oskarżono o przestępstwo "ekstremizmu" z artykułu 282 (podżeganie do nienawiści lub wrogości).

- Zarzuca się im, że uważają, iż organizacja Świadków Jehowy jest jedyną nauczającą zgodnie z prawdą - powiedział Bielenko. - Ale przecież jakakolwiek organizacja religijna, w tym Rosyjski Kościół Prawosławny, uważa się za takową.

Bielenko oświadczył, że do udziału w procesie karnym z Sankt Petersburga przybyło trzech specjalnie wynajętych przez Centrum Administracyjne obrońców, którym udało się przekonać sąd o naruszeniach, których dopuszczono się w trakcie dochodzenia. W wyniku tego sprawę karną wcześniej przesłano do 
ponownego rozpatrzenia.


Jak donosi "Zabmedia.Ru" sprawa karna przeciwko rodzinie Świadków Jehowy została skierowana do sądu we wrześniu tego roku. Według śledczych, oskarżeni w 2010 roku, mając na celu podżeganie do nienawiści religijnej i społecznej, rozpowszechniali wśród mieszkańców Nowotroicka we wsi Czyta książki ii broszury swojej organizacji, świadomi, że wydawnictwa te są przez sąd uznane jako ekstremistyczne i objęte zakazem dystrybucji w Federacji Rosyjskiej.



źródło: http://zabmedia.ru/?page=news&text=41582
piątek, 16 grudnia 2011

WŁADIMIR ŁUKIN: List do ministra polityki regionalnej w Archangielsku

List do Ministra Polityki Regionalnej 
i Samorządu Terytorialnego w regionie Archangielska, A.N. Beliajewa


16.12.2011 10:52


Szanowny  Aleksandrze Nikołajewiczu!

Po zapoznaniu się z Pańskim rozporządzeniem z 04.06.2010 r. № 210/355 i listem z 15.09.2011 r. № 210/896 zawierającymi zalecenie, żeby władze lokalne nie udostępniały obiektów mienia komunalnego na spotkania modlitewne przedstawicieli religijnej organizacji Świadków Jehowy. Jak Pan wcześniej informował, powodem tego był "list z oddziału regionalnego FSB Rosji w regionie Archangielska."

Moja korespondencja z Regionalną Dyrekcją FSB dla regionu Archangielska ujawniła, że "zalecenie w sprawie nie dopuszczenia do Kongresu Świadków Jehowy w regionie Archangielska nie zostało wysłane" (w załączeniu).

W związku z powyższym odpowiedzialność za bezprawne działania spada na władze wykonawcze, a w szczególności na Ministerstwo Polityki Regionalnej i Samorządu Terytorialnego w regionie Archangielska.

Wasze instrukcje i informacje zawarte w przygotowaniach i przesłanych do gmin informacjach i dokumentach administracyjnych są sprzeczne z Konstytucją Federacji Rosyjskiej i Ustawą Federalną "O wolności sumienia i związkach wyznaniowych."

Po pierwsze, organizacja religijna Świadków Jehowy jest uznawana przez prawo i legalnie działające rosyjskie organizacje religijne i ich zwolenników - są to obywatele Federacji Rosyjskiej, których prawa nie mogą być arbitralnie ograniczane ze względu na ich wybór ideologiczny i przynależność do takiego lub innego kościoła.

W szczególności chodzi o naruszenie praw obywatelskich: wolności sumienia zapisane w art. 28 Konstytucji Federacji Rosyjskiej, zgodnie z którym obywatele mają prawo do wyznawania jakiejkolwiek religii, do swobodnego wyboru i dzielenia się swoimi przekonaniami religijnymi i postępowania zgodnie z nimi; edukację związków i organizacji religijnych, które są rodzajem stowarzyszeń i ich udział w społeczeństwie obywatelskim  Federacji Rosyjskiej (art. 30 Konstytucji Federacji Rosyjskiej); o równość obywateli wobec prawa we wszystkich sferach życia publicznego, bez względu na ich religię, światopogląd, przynależność do organizacji społecznych i zakaz wszelkich form dyskryminacji ze względu na wyznawaną religię (art. 19 Konstytucji); o równość i niczym  niezakłócone korzystanie z obiektów kultury , co jest zagwarantowane przez art. 44 Konstytucji Federacji Rosyjskiej.

Po drugie, uważam za konieczne zwrócić uwagę na fakt, że Konstytucja Federacji Rosyjskiej, która ma najwyższą moc prawną i oddziałuje w sposób bezpośredni na całym terytorium naszego kraju, w tym w regionie Archangielska, stwierdza, że ​​"obowiązujące przepisy dotyczące praw, wolności i obowiązków człowieka nie mogą być stosowane, jeżeli nie są oficjalnie opublikowane dla społeczeństwa "(cz. 3 art. 15).

Próby Ministerstwa mające na celu niedopuszczenie do przeprowadzenia Kongresu organizacji religijnej Świadków Jehowy, który stanowi [nieodłączną] część życia wewnętrznego stowarzyszenia religijnego i nie wymaga jakiejkolwiek zgody władz i samorządu terytorialnego są  sprzeczne z prawem federalnym "O wolności sumienia i związków wyznaniowych". Prawo to umożliwia organizacjom religijnym korzystanie z własnych budynków religijnych i obiektów przeznaczonych na spotkania modlitewne i nabożeństwa, a razie ich braku, do korzystania z innych lokali, które mają być im udostępnione w tym celu przez obywateli lub organizacje (art. 16).

Zgodnie z artykułem 51 Ustawy Federalnej "O zasadach ogólnych organizacji Samorządu Terytorialnego w Federacji Rosyjskiej", władze lokalne w imieniu gminy niezależnie zarządzają, korzystają i rozporządzają własnością komunalną. Mają prawo do przekazania mienia komunalnego (w szczególności pomieszczeń innych niż mieszkalne) do czasowego lub stałego publicznego wykorzystania, także przez organizacje religijne, dla przeprowadzenia określonych ustawą przedsięwzięć.

Prawo nie przewiduje jakiegokolwiek zakazu do zawarcia podobnych umów z organizacji religijnymi.

Tak więc Pańskie zalecenie skierowane do władz gminnych nakazujące odmowę przyznania lokalu będącego własnością komunalną na spotkanie modlitewne przedstawicielom organizacji religijnej Świadków Jehowy stanowi rażącą ingerencję w ich prawo dysponowania swoją własnością.

Artykuł 148 Kodeksu Karnego oraz art. 5,26 Kodeksu Federacji Rosyjskiej o naruszeniach administracyjnych przewiduje pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub administracyjnej winnych bezprawnej ingerencji w działalność organizacji religijnych.

Zgodnie z Art. 21 Federalnej Ustawy Konstytucyjnej "O Komisarzu ds. Praw Człowieka w Federacji Rosyjskiej" wzywam do rozważenia moich wyjaśnień i w razie złożenia wniosku przedstawicieli organizacji religijnej Świadków Jehowy do władz gminy z prośbą o wynajęcie pomieszczeń, nie utrudnianie legalnej działalności zarejestrowanej organizacji religijnej.

Proszę mnie poinformować o podjętej decyzji.

Z poważaniem,
                                                 Władimir Łukin


Komisarz

ds Praw Człowieka  Federacji Rosyjskiej


źródło: http://ombudsmanrf.ru/2009-11-05-14-00-18/2009-11-05-14-10-06/9758-2011-12-16-07-55-01.html
środa, 30 listopada 2011

Kemerowo: dostawca usług internetowych zablokował dostęp do stron Świadków Jehowy

Dostawca usług internetowych "MegaFon-Syberia" w Kemerowie zablokował dostęp do stron internetowych Świadków Jehowy jw.org, watchtower.org, jw-media.org, poinformowało 29 listopada CAI "SOWA" .

Na pytanie jednego z mieszkańców miasta przedstawiciele "MegaFon-Syberia" odpowiedzieli: "Dla waszego własnego bezpieczeństwa wymienione przez państwa strony zostały zamknięte przez firmę [dostarczającą usługi internetowe- przyp. tłum.]".  Spółka odmówiła udzielenia informacji o tym, kto osobiście podjął taką decyzję.

Wcześniej dostęp do stron internetowych Świadków Jehowy został zablokowany w Czuwaszji i Mari El.



źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=88144&cf=
wtorek, 29 listopada 2011

DOKUMENT: Ministerstwo Edukacji Baszkirii opublikowało listę potencjalnie niebezpiecznych dla szkół kościołów chrześcijańskich i fałszywych wierzących. Oświadczenie Rady ekspertów ds religii i prawa

W październiku 2011 roku (25.10.2011 № 14-04 \ 122) Wiceminister Edukacji Baszkirii A. Sz. Surin rozesłał pismo do szefów władz oświatowych i dyrektorów placówek oświatowych z ostrzeżeniem o obecności różnych wyznań i nowych ruchów religijnych w instytucjach edukacyjnych. Pismo zawiera otwarte wezwanie do likwidacji szeregu grup religijnych, które są  oficjalnie zarejestrowane w Federacji Rosyjskiej. Pod adresem wielu wyznań kierowane są obraźliwe oceny i opinie.

W piśmie wiceministra wprowadza się pojęcie "zagranicznych organizacji religijnych o przekonaniach destrukcyjnych", których przedstawiciele rzekomo stanowią wielkie niebezpieczeństwo dla naszego kraju. Urzędnik twierdzi, że w kraju funkcjonuje około 100 takich organizacji, a wśród nich - Świadkowie Jehowy, scjentolodzy, Kościół Moona, Kościół Jezusa Chrystusa Świętych Dni Ostatnich (mormoni), zielonoświątkowcy, adwentyści dnia siódmego i baptyści (w zasadzie, wymienione w wykazie uznane wyznania chrześcijańskie - zielonoświątkowcy, adwentyści, baptyści, mormoni są zbliżone do ruchów pseudochrześcijańskich, które uznawane są jako kościoły w większości krajów).

Powołując się na nieznanych ekspertów, psychiatrów, nauczycieli wiceminister Surin zauważa, że wszystkie te stowarzyszenia uznawane w Rosji i zarejestrowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości, rozbijają rodziny, niszczą "wszelkie stosunki społeczne", niszczą tradycje narodowe i kulturę, "świadomość społeczną młodych ludzi", "autorytet tradycyjnych religii."

Urzędnik Ministerstwa Edukacji podkreśla sposób rozpowszechniania poglądów wymienionych wyznań wśród młodzieży i zwraca uwagę na najbardziej "karygodne" metody rozpowszechniania tych przekonań - "wprowadzenie ideologii przybiera formę widowiska scenicznego: muzyki, slajdów, bezpłatnego udostępniania Biblii, i tak dalej". Wszystko to zakrawa na przestępstwo i stanowi jeden z przejawów ekstremizmu.


Oburzenie wiceministra wywołuje fakt, że grupy religijne dążą do poprawy stosunków z władzami lokalnymi, a także z instytucjami edukacyjnymi. W związku z tymi nowymi żądaniami, zgodnie z którymi cały szereg wyznań zasługuje na obelgi i upokorzenie, wiceminister domaga się przestrzegania prawodawstwa w dziedzinie edukacji i zezwolenia na działalność edukacyjno-szkoleniową jedynie na podstawie pisma z rekomendacją ministra lub wiceministra (co samo w sobie jest poprawne, ale zasadniczo zalecenie ministra w tym przypadku proponuje zmianę prawa).
Ponadto, w piśmie wymienia się obszary, w których wierzący "destrukcyjnych", "nietradycyjnych" wyznań będą podlegały segregacji. W szczególności wiceminister twierdzi, że Departament Edukacji i szkoły powinny  kierować uczestników na konkursy, zawody i innych dziecięce oraz pedagogiczne przedsięwzięcia tylko w porozumieniu z Ministerstwem Baszkirii, to jest w świetle przepisów i ograniczeń niniejszego listu.

W końcu na spotkaniach nauczycieli i godzinach zajęć, jak również różnego rodzaju spotkaniach, na wniosek ministerstwa należy przeprowadzić akcję edukacyjną na temat szkodliwości tych "destrukcyjnych ideologii" dla młodych ludzi.

Należy zauważyć, że wiceminister edukacji A. Sz. Surin powołuje się na pismo szefostwa FSB Białorusi № 10/05 \ 7733 z 05.08.2008, który zawiera analizę sytuacji w zwalczaniu ekstremizmu w kraju. W piśmie tym mowa jest dosłownie o tym, że "stwarzającymi zagrożenie" są "zagraniczne organizacje religijne o przekonaniach destrukcyjnych". Ponadto powołując się na Federalną Służbę Bezpieczeństwa Białorusi dokument zwraca uwagę, że wielu członków tych organizacji, chociaż nie wymienia sie ich z nazwy, rzekomo odmawiają kształcenia się w placówkach oświatowych i służby w Siłach Zbrojnych (jeśli chodzi na przykład o Świadków Jehowy, wiadomo, że preferują oni alternatywną służbę cywilną, ale to nie jest przestępstwem).

(...)

W Republice działa Rada do spraw stosunków między państwem a związkami wyznaniowymi, która zawsze była źródłem pokoju, tolerancji i gwarantem władzy społecznego partnerstwa władz wspólnot religijnych, wzorem dla wielu innych podmiotów Federacji Rosyjskiej.

Jednakże, ponieważ dochodzi do obrazy stowarzyszeń religijnych, które funkcjonują w Rosji całkowicie zgodnie z prawem, a wiele z nich stanowi część historycznego dziedzictwa chrześcijańskiej historii naszego kraju (np. baptyści, zielonoświątkowcy i adwentyści, jednak Mormoni przybyli do Rosji przed rewolucją 1917 roku, a Świadkowie Jehowy byli prześladowani za czasów stalinowskich), to list otwarty Ministerstwa Edukacji Narodowej jest przejawem publicznego podżegania do nienawiści religijnej i wrogości w Republice Baszkirii. Propaganda niższości jakichkolwiek religii, wyznań, obywateli Rosji na podstawie ich przynależności do jakiejkolwiek ideologii religijnej jest poważnym i bezpośrednim naruszeniem Konstytucji FR, ustawy o wolności sumienia i związków wyznaniowych, Ustawy o przeciwdziałaniu działalnosci ekstremistycznej w Federacji Rosyjskiej.
W związku z tym w imieniu Rady Ekspertów ds. religii i prawa, naszych kolegów, religioznawców, prawników i wierzących w regionach, proszę o przyjęcie tego oświadczenia Rady jako list otwarty do opinii publicznej i mediów oraz oficjalne odwołanie do Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej i Prokuratury Republiki Baszkirii z prośbą o kontrolę działalności Ministerstwa Edukacji Baszkirii w kwestii naruszenia prawodawstwa Federacji Rosyjskiej o przeciwdziałaniu działalności ekstremistycznej.

Działalność Ministerstwa Edukacji Baszkirii prowadzi do tworzenia statusu dzieci drugiej kategorii w szkołach i [przebieg] dochodzenia w tej sprawie będzie poddany publicznej kontroli - religioznawców, prawników i przedstawicieli mediów.

Roman Łunkin, prezes Rady Ekspertów ds. religii i prawa, starszy pracownik naukowy Instytutu Europy RAN

Opublikowano na stronie internetowej "Religia i Prawo", 28 listopada 2011 roku




źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=88137&type=view
poniedziałek, 28 listopada 2011

Świadek Jehowy aresztowany za obrazę kapłana


28 listopada sąd powiatu w Malatii-Sebastii skazał członka organizacji "Świadkowie Jehowy" Andranika Makwiecjana na 6 miesięcy pozbawienia wolności.


Uznano go za winnego znieważenia osoby duchownej, zagrażającej wykonywaniu prawnie uzasadnionej działalności kapłana na terytorium należącym do cerkwi.

15 maja w prasie pojawiła sie informacja, że sprawujący usługi w cerkwi w Malatyi Ojciec Esai Artenyan (na zdjęciu) zabronił członkom organizacji religijnej "Świadkowie Jehowy" Andranikowi Grigoryanowi i Samuelowi Makwiecjanowi prowadzić agitacji w obrębie cerkwi, po czym pod adresem kapłana zostały skierowane groźby.


źródło: http://www.epress.am/ru/2011/B.html
czwartek, 24 listopada 2011

Siergiej Burianow: Na podstawie naszego "antyekstremistycznego" prawodawstwa można skazać [dosłownie] każdego i za wszystko

Siergiej Burianow, dr adiunkt, współprzewodniczący Rady Instytutu Wolności Sumienia 
Zdjęcie: Juliana Kim. The Epoch Times (The Epoch Times)
(w wywiadzie nie ma bezpośrednich odniesień do Świadków Jehowy, ale omawiane zagadnienia ilustrują działanie mechanizmu prześladowań religijnych w Rosji w ogóle, a więc również [a nawet w szczególności] tego wyznania - przyp. tłum.)

Сергей Бурьянов, кандидат юридических наук, ведущий научный сотрудник, сопредседатель Совета Института свободы совести. Фото: Ульяна Ким/Великая Эпоха (The Epoch Times)
Minęło dziewięć lat od momentu, jak przyjęto ustawę "O zwalczaniu działalności ekstremistycznej". Jednakże ani ustawa, ani inne przepisy nie określają, czym tak naprawdę jest "ekstremizm". A to pozwala urzędnikom różnych szczebli obwiniać o "ekstremizm" każdego, [kto ich zdaniem na takie miano zasługuje - przyp. tłum.].

W wywiadzie z kandydatem nauk prawnych, czołowym pracownikiem naukowym, współprzewodniczącym  Rady Instytutu ds wolności sumienia, Siergiejem Burianowem zapytaliśmy o stosowanie ustawy "antyekstremistycznej", które często przybiera formę walki z opozycją.
 
- Sergieju Anatolijewiczu, w swojej pracy "Systemowa korupcja w stosunkach ze związkami wyznaniowymi" już w 2003 roku powiedział Pan, że władze poprzez  naruszanie Konstytucji Rosji przyczyniają się do [powstawania w państwie przesłanek do rozwoju] przestępczości. W jakim stopniu sytuacja uległa zmianie od tamtej pory? 

S.B: Niestety, wszystko rozwinęło się dokładnie w tym kierunku, o którym napisałem w 2003 roku. Jedyną rzeczą, która się [tak naprawdę] zmieniła to fakt, że te bezprawne tendencje, które zwyczajnie zostały zaplanowane, w dużej mierze zostały wypełnione treścią, a nawet otrzymały potwierdzenie [przez odpowiednie zapisy] legislacyjne. 
Na przykład, jeśli w 2003 roku pojawiła się tendencja do nielegalnego przeniesienia własności niektórych organizacji religijnych, to w niedalekim czasie wspomniany przekaz przyjął się w szerokim zakresie. Ponadto w ubiegłym roku została uchwalona antykonstytucyjna ustawa federalna "O przeniesieniu własności organizacji religijnych wykorzystywanego dla celów religijnych mienia należącego do państwa lub gminy", sankcjonując [w ten sposób wspomnianą] tendencję.

- Proszę wyjaśnić, jak "wolność religijna zastępuje wolność sumienia, prawa do zrzeszania się - prawa człowieka, ideologia - religię, i jak w wyniku tego priorytet prawa ustępuje pierwszeństwa polityce, interesowi elit rządzących i religijnych"? 
S.B: Tak, oczywiście, że wyjaśnię, ponieważ jest to kwestia kluczowa. Poruszymy przy tym naukowe i teoretyczne aspekty tego problemu, aby zrozumieć, dlaczego tak się dzieje.
Doszedłem do wniosku, że u podstaw bezprawnych prześladowań wspólnot religijnych w Rosji leży słabe naukowe opracowanie tego problemu. Konstytucja Rosji gwarantuje każdemu «wolność sumienia», przecinek «wolność religii». Jak te pojęcia wzajemnie się do siebie odnoszą? Tego nie napisano. Okazuje się, że są one tak samo ważne. 
Dalej mowa jest o prawie do wyznawania, indywidualnie lub wspólnie z innymi wyznawania dowolnej religii lub nie wyznawania żadnej, do swobodnego wyboru, posiadania i dzielenia się swymi przekonaniami religijnymi oraz innymi i zgodnie z nimi postępować. Ale w praktyce wolność sumienia sprowadza się do prawnej regulacji wolności religii, a ściślej biorąc, działalności związków wyznaniowych. 
A co mówią przepisy prawa międzynarodowego? Brzmią one następująco: wolność myśli, sumienia i religii. I znowu, co te podstawowe pojęcia określają i w jakim są ze sobą związku? Ani w orzecznictwie, ani w środowisku naukowym nie ma jednoznacznej odpowiedzi. 
I tu wkraczamy w bardzo głębokie pytanie o zakres prawnej definicji "religii". Okazuje się, że nie ma prawnej definicji religii i nie sposób jej stworzyć. Z jednej strony, istnieje problem zdefiniowania religii, ale z drugiej strony - zasada prawna, że nie można regulować tego, co nie jest prawnie zdefiniowane i nie ma jasnych kryteriów prawnych.
Co w związku z tym? Jeśli nie ma definicji, oznacza to, że struktury państwowe w państwie prawa nie mogą i nie powinny określać ani regulować tej dziedziny.
- Tym nie mniej tak właśnie się dzieje? 
S.B: Rzecz w tym, że jeśli środowisko naukowe i społeczeństwo pozwalają na regulacje  tego, czego zdefiniować się nie da, w efekcie mamy to, co mamy. W najlepszym przypadku - przepisy te nie działają, a w najgorszym dochodzi do naruszenia praw człowieka, konfliktów i tym podobnych.
Coś podobnego daje się zaobserwować w związku z "walką antyekstremistyczną". Prawo zostało przyjęte w 2002 roku, i jak do tej pory niezbyt sprawnie ono funkcjonowało. Dopóki w 2008 roku nie stworzono odpowiednich struktur nadzoru w zakresie wszystkich podmiotów Federacji, w systemie ​​MSW, FSB, prokuratury i tak dalej. 
Od tego momentu bezsensowna i bezlitosna walka "antyekstremistyczna" zaczęła przybierać zasięg ogólnokrajowy. Na przykład, aby było jasne, dlaczego nie możemy regulować tego, co nie jest zdefiniowane. Proszę sobie wyobrazić coś takiego, jak pojęcie "czarownica". Oczywiście, że nie ma prawnego pojęcia "czarownica", ale jeśli przyjąć odpowiednią ustawę, i są struktury zdolne do jej realizacji, to kto będzie starał się dowodzić, że "czarownice" nie istnieją?
 - Tak zaczyna się "polowanie na czarownice". 

S.B: No, oczywiście, i służby bezpieczeństwa będą je łapać z coraz większym zaangażowaniem. Coś podobnego dzieje się w wypadku tak zwanej „walki antyekstremistycznej."
Wróćmy do definicji religii i problemu wzajemnych relacji [pewnych] kluczowych pojęć. Większość naukowców zgadza się, że wolność sumienia odnosi się do wolności religii tak w całości jak i w części. Ja osobiście uważam, że wolność wyznania zawiera się w wolności sumienia. 
Ale w prawie międzynarodowym i rosyjskim, szerokie pojęcie wolności sumienia bywa zawężane do wolności religijnej i praktykowania religii. 
W rezultacie, tą wąską, nie dającą się prawnie określić, sferę regulują (...) instytucje państwowe.

- No dobrze, a gdy religia zastępuje ideologię? 
S.B: Tak się dzieje, gdy władza wykorzystuje doktryny danej religii jako ideologię państwową. W znacznej mierze właśnie tak się dzieje w dzisiejszej Rosji. I to pomimo faktu, że Konstytucja Rosji gwarantuje całkiem wyraźnie ideologiczną różnorodność i świeckość państwa. 
Należy zauważyć, że normy, które wzmacniają wolność sumienia i różnorodność ideologiczną są ze sobą wzajemnie powiązane. Oznacza to, że naruszanie wolności sumienia i świeckości państwa nieuchronnie prowadzi do naruszenia różnorodności ideologicznej, rzeczywistego ustanowienia, jako obowiązującej, państwowej ideologii klerykalnej. 
- Jeśli nie ma definicji religii, co wobec tego nazywa się "sekciarstwem"?
S.B: A, to zupełnie inny, obszerny temat. Jeśli zaczynamy rozumieć, widzimy, że pojęcie to pochodzi z dziedziny teologii i przeniknęło do naszego życia. I ta koncepcja nie jest neutralna, a ma raczej bardzo wyraźny, negatywny charakter. 

W rzeczywistości w naszym kraju jest to dziś społeczna etykieta [o charakterze negatywnym] i wywołuje ona u większości ludzi nietolerancję. Nie możemy zakazać jednej organizacji religijnej nazywać tym słowem innych, ale jego stosowanie w sferze publiczno-prawnej jest niedozwolone. 

To słowo ma właściwe znaczenie tylko w sferze teologicznej. Wszystkie nauki religijne roszczą sobie prawo do prawdy ostatecznej. W związku z tym nazywają one wszystkich innych "nieprawdziwymi", "heretykami", "wzniecającymi podziały", "sekciarzami" lub innymi podobnymi określeniami. 

Poza tym problem nieprawidłowych pojęć, to jest poważny jest problem nieprawidłowego powiązania sfery ideologicznej i działań niezgodnych z prawem. Chodzi o nieprawidłowe pojęcia prawne "ekstremizmu religijnego", "terroryzmu islamskiego", itp. 

Jednak, stróże prawa nie zdają sobie z tego sprawy i nadal je ze sobą łączą. W rezultacie mamy to, co mamy. Zwyczajnie, prześladowania za opozycję polityczną. 

Nie możne być "ekstremizmu religijnego" tam, gdzie pociąga się do odpowiedzialności za bezprawne działania, nie myśli przestępcze. 

Wychodzi na to, że ścigani są ludzie, którzy nie tylko nie popełnili żadnych nielegalnych działań, ale nawet się nie zgromadzali. 

- Innymi słowy, prawo "antyekstremistyczne"  wpływa bezpośrednio na pozbawienie praw jednostki do swobody wyznawanej religii?

S.B: Rzeczywiście, Takie prawodawstwo pozwala pociągnąć do odpowiedzialności kogokolwiek i za cokolwiek. Przyjęło się, że pojęcie "ekstremizm" (z franc. extremisme, z łac. extremus - ekstremalny) oznacza skłonność do skrajnych poglądów i działań. Ale skrajnych - w stosunku do czego? To powinien być punkt odniesienia. I może on być różny.

Powiedzmy, że ja nie palę, ale mój sąsiad pali 20 paczek dziennie, który z nas jest ekstremistą? Z mojego punktu widzenia, będzie to wyglądało tak, a z jego punktu widzenia - inaczej. W ogóle, to ocena pojęcia, niekoniecznie właściwa pod względem  prawnym. 

- Sergieju Anatolijewiczu, chciałbym Pana zapytać, w związku z powyższym, żeby wypowiedział się Pan na temat ponownego rozpatrzenia sąd Pierwomajskiego sądu w Krasnodarze roszczenia prokuratury w sprawie uznania za literaturę ekstremistyczną książki "Zhuan Falun" i innych materiałów dotyczących interesów rosyjskich zwolenników praktyki duchowej "Falun Gong", o czym już wcześniej pisaliśmy. Jest to pokojowa praktyka i jej zwolennicy nie mają zamiaru sprzeciwiać się władzy, a jednak ich wiara posądzana jest o "ekstremizm". Czy możemy powiedzieć, że walka z "ekstremizmem" otrzymała legislacyjne potwierdzenie w polityce państwa? 

S.B: To, co spotkało praktykujących Falun Gong, jest bezpośrednią konsekwencją polityki państwa, ponieważ od 2000 roku, to niewłaściwe z punktu widzenia prawnego pojęcie nie miało swojego potwierdzenia w prawodawstwie. A kiedy w 2002 roku przyjęto ustawę federalną "O przeciwdziałaniu działalności ekstremistycznej", okazało się, że nie dano definicje kluczowych pojęć "ekstremizmu", okazało się możliwe wykorzystania jej w każdej sytuacji i według uznania organów ścigania. 

Moim zdaniem, w wypadku publikacji "Falun Gong", ich uznanie [za ekstremistyczne] oznacza wzmocnienie współpracy rosyjsko-chińskiej, która określiła ograniczenia nielegalnej działalności Falun Gong w Rosji. 

- Czy widzi Pan związek pomiędzy walką z "ekstremizmem" a korupcją polityczną? 

S.B: Oczywiście, siła sprawcza tych procesów legislacyjnych i realnej polityki leży w sferze korupcji we wzajemnych stosunkach między państwem i związkami wyznaniowymi, co wyraża się w korzystaniu z uprawnień organizacji religijnych do celów politycznych. 

Dzieje się tak nie tylko w Rosji, ale także na całym świecie. Jest to motorem bezmyślnej i przestępczej walki z "ekstremizmem", a w rzeczywistości z opozycją.

Pamiętam, że pytałem człowieka, który uczestniczył w pracach nad opracowaniem i przyjęciem tego "antyekstremistycznego" prawa, nie zawierającego definicji podstawowych pojęć, czemu zostało ono jednak przyjęte? Odpowiedział, że oczywiście, ponieważ taka była wola polityczna.

Oznacza to, że gdy trzeba było przyjąć tę ustawę, nikt nie uwzględnił żadnej techniki legislacyjnej ani Konstytucji ... 

Cały współczesny światowy system polityczny opiera się na sojuszu religii z polityką. A globalne problemy, które zagrażają samemu istnieniu cywilizacji, są w dużej mierze konsekwencją tego nienaturalnego związku. 

Rodzi się więc pytanie, które dzisiaj zadaliśmy, bardzo ważne, które ma wiele wymiarów, w tym cywilizacyjny. Aby państwa zdołały znaleźć sposoby rozwiązania problemów globalnych, skutecznie współpracować i żeby nasza cywilizacja zdołała przetrwać, koniecznie trzeba rozróżnić to, co nazywamy religią i polityką. 

A realizacja wolności sumienia jako wolności wyboru ideologii i państwa świeckiego (jako neutralności światopoglądowej) stanowi łagodny ewolucyjny mechanizm wymienionego rozróżnienia.
źródło: http://www.epochtimes.ru/content/view/55123/54/
środa, 23 listopada 2011

DOKUMENT: "W kraju Krasnodarskim usiłuje się uzupełnić listę materiałów ekstremistycznych". Informacja prasowa Centrum Administracyjnego Świadków Jehowy w Rosji

22 listopada 2011 roku sąd okręgowy kraju Krasnodarskiego rozpoczął rozpatrywanie roszczenia prokuratora J. Jaroszenki o uznanie za "ekstremistyczne" jeszcze jednej religijnej książki Świadków Jehowy - "Składajmy dokładne świadectwo o Królestwie Bożym", szczegółowo analizującej Dzieje Apostolskie z Nowego Testamentu. W swoim wniosku prokurator opiera się na badaniach przeprowadzonych przez specjalistów z Krasnodarskiego Laboratorium Kryminalistycznego.

Warto zauważyć, że publikacja ta była przedmiotem badań L. Arajewej, M. Janickiego, M. Osadczewa, specjalistów z Uniwersytetu Państwowego w Kemerowie, co stało się znane po fakcie, jak na podstawie ich pracy wiele publikacji zostało uznanych za "ekstremistyczne". Jednakże w odniesieniu do niniejszej publikacji ci eksperci kemerowscy w 2010 roku stwierdzili, że "nie zawiera ona porównań i analogii, sformułowanych tak, aby przedstawić w negatywnym świetle, zniechęcających do jakiejkolwiek religii, jak również jej wyznawców". Jednak eksperci sądowi z Krasnodaru, Ałła Bohomaz i Jekatierina Karłowa cytują fragmenty z książek, które ich zdaniem świadczą o przejawach nienawiści i wrogości. Oto jeden z nich:

Cytat z książki:  ... „W naszych czasach duchowni chrześcijaństwa też nieraz podżegają motłoch do napaści na Świadków Jehowy. Zarzucając im działalność wywrotową i zdradę, podburzają przeciw nim władze. I tak jak to było w I wieku, współcześni prześladowcy również kierują się zazdrością. Ale prawdziwi chrześcijanie nie szukają kłopotów. Zależy nam na spokojnym prowadzeniu działalności, więc jeśli to możliwe, unikamy konfrontacji z rozzłoszczonymi, nierozsądnymi ludźmi. W razie potrzeby opuszczamy niebezpieczne miejsce i wracamy dopiero wtedy, gdy sytuacja się ustabilizuje.” (str. 136 w książce). Wniosek eksperta: „W tekście książki "Składajmy dokładne świadectwo o Królestwie Bożym" można stwierdzić znamiona wrogości do chrześcijańskiego duchowieństwa, oskarżanie go o podżeganie przeciwko Świadkom Jehowy. Jednocześnie w opisie członków Świadków Jehowy wykorzystuje się szereg pozytywnych cech: unikanie konfliktu w sytuacji prowokacji ze strony tradycyjnych wyznań religijnych. Tak więc w tekście książki "Składajmy dokładne świadectwo o Królestwie Bożym" występuje subtelny język nienawiści ..." (str. 22 ekspertyzy).

„W moim biurku zalega sterta "demaskatorsko-oskarżycielskich" ulotek i artykułów o Świadkach Jehowy, podpisanych przez duchownych, piastujących wszelakie godności kościelne, wzywających władze do ​​ograniczenia naszej swobody religijnej - mówi Grigorij Martynow, rzecznik prasowy Centrum Administracyjnego [Komitetu Oddziału - przyp. tłum.] Świadków Jehowy w Rosji. - Podobnych kampanii w XX wieku było wiele. Jednak teraz nawet publiczne wypowiadanie się o tych faktach historycznych podlega cenzurze. Na podstawie absurdalnych ekspertyz wydaje się wyroki sądowe, a z porządnych ludzi robi się "przestępców"”.

Z poważaniem 
Służba prasowa Centrum Administracyjnego Świadków Jehowy w Rosji


źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=87958&cf=
korekta: G.L.

Nowoczeboksarsk: zablokowany dostęp do stron Świadków Jehowy

Dostęp do stron internetowych Świadków Jehowy www.watchtower.org, www.jw.org, www.jw-russia.org i www.jw-media.org został zablokowany w Nowoczeboksarsku, poinformowało 22 listopada CAI "SOWA".

Decyzję, zobowiązującą dostawców internetowych w Republice Mari El do ograniczenia dostępu do stron internetowych Świadków Jehowy, podjął Sąd Miejski w Joszkar-Ole 27 września, ale nic nie wiadomo o podobnej decyzji sądu Republiki Czuwaszji.



źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=87957&cf=
poniedziałek, 14 listopada 2011

Nowe materiały Świadków Jehowy zakazane w obwodzie Sachalińskim

11 listopada sąd przychylił się do żądania prokuratury rejonu Makarowskiego w obwodzie Sachalińskim o uznanie za ekstremistyczne dziewięciu materiałów Świadków Jehowy, podaje CAI "SOWА".

Zakazem zostały objęte następujące materiały: [broszura] „Kim są Świadkowie Jehowy?”, [traktat] „Kim jest Jehowa?”, [traktat] „Kres wszelkich cierpień już bliski!”, [Strażnica], „Czy Bóg naprawdę skazuje ludzi na męki w piekle?”, [traktat] „Kto naprawdę rządzi światem?”, [traktat] „Czy ten świat ocaleje?”, „Czy ponosimy odpowiedzialność przed Bogiem? Czy wszystko jest kwestią losu?” [traktat] „Pociecha dla przygnębionych”.

Wszystkie te materiały - to małe traktaty, opublikowane w formacie broszury w niewielkim formacie, zawierające zwięzłe argumenty dotyczące podanych tematów. Traktat o depresji nie zawiera w zasadzie niczego poza radami, żeby więcej spacerować, uprawiać sport i czytać Biblię. Jeden z tych materiałów, „Kto naprawdę rządzi światem?”, był wcześniej rozpatrywany przez sąd i nie został uznany za ekstremistyczny. Jego ponowne rozpatrywanie, a tym bardziej zakaz, byłby niezgodny z obowiązującym prawem.

O zakazie, który według prokuratury, już się uprawomocnił, Świadkowie Jehowy dowiedzieli się, tak jak wszyscy, ze środków masowego przekazu. Stosowne skargi zostaną wkrótce skierowane do sądu.




źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=87750&cf=
piątek, 11 listopada 2011

OPINIE: Ekspert rosyjskiego Instytutu Praw Człowieka LEW LEWINSON: «Sprawa Kalistratowa - to pierwszy proces sądowy przeciw Świadkom Jehowy po ich prześladowaniach za czasów Andropowa w Związku Radzieckim»


"Portal-Credo.Ru": Niedawno sąd w Gorno-Ałtajsku podjął decyzję w sprawie na przywódcy lokalnej społeczności Świadków Jehowy Aleksandra Kalistratowa. Tym razem wyrok był skazujący. I nieważne, że jest on dość łagodny - 100 godzin pracy społecznej – tu chodzi o zasadę. Jak może Pan to skomentować?

Lev Levinson: Wyrok wydaje się u nas "w imieniu Federacji Rosyjskiej", dlatego wyrok, który wydał ten sędzia, przynosi wstyd całej Federacji Rosyjskiej. Podobnie jak poprzedni uniewinniający z 14 kwietnia wydany przez sędziego Sokołowską, dla mnie osobiście - i myślę, że dla wielu - był dowodem na to, że rosyjskim systemie sądowym zachodzą pozytywne zmiany, i że wśród rosyjskich sędziów są tacy, którzy kierują się prawem sumienia.

Z tego powodu niektórzy mówili, że postanowiono nie doprowadzać do wyroku skazującego, że ​​sędzia "dostał zielone światło". Ale drugi wyrok świadczy o tym, że jest mało prawdopodobne, aby sędzia Sokołowska była "poinstruowana", by ogłosić wyrok uniewinniający – było to rzeczywiście niezależne orzeczenie sądu tym bardziej, wyrok uniewinniający ogłoszono „ze względu na brak znamion przestępstwa".


Oczywiście nie mam zamiaru po raz kolejny tworzyć "czarnej księgi", ale gdyby w Rosji istniała "Czarna Księga Wymiaru Sprawiedliwości", to tacy sędziowie, jak ci, którzy skazali Aleksandra Kalistratowa, by się w niej znaleźli.

Łagodny wyrok nie usprawiedliwia sędziego. Gdyby Kalistratow ponosił jakąkolwiek winę - choć w tym wypadku zabawne jest o czymś takim mówić – to biorąc pod uwagę wszystkie możliwe rodzaje kary wyrok [ten] nie byłby [wcale] taki łagodny.

- Jakie mogą być konsekwencje tego wyroku, niezależnie od tego, czy uznać go za surowy lub łagodny?

- Obecnie wyrok jeszcze się nie uprawomocnił. Oczywiście będzie od niego odwołanie. A jeśli nie uda się go zmienić, zakończyć postępowania karnego i całkowicie uniewinnić Kalistratowa, to pozostaje bezpośrednia droga do Trybunału Europejskiego, którego decyzję można już dziś przewidzieć.

- A jakie będą tego konsekwencje w samej Rosji?

- Jest prawdopodobne, że po tej decyzji będą następne, ponieważ cała uwaga [opinii publicznej] była skupiona na procesie. Wiemy, że w innych regionach trwają już sprawy karne przeciwko Świadkom Jehowy - prawdopodobnie pięć, w różnym stopniu [zaawansowanych]. I, oczywiście, sędziowie w tych sprawach czekali i obserwowali proces w Ałtaju, ponieważ jest to pierwszy [tego rodzaju] proces po prześladowaniach Świadków Jehowy w Związku Radzieckim za czasów Andropowa w latach 1982/83. Od tamtego czasu nigdy nie byli oni uznawani za winnych zarzucanych im czynów karalnych. Oczywiście, dopiero od 1990 roku zaczęto ich rejestrować i dawać im prawa, ale nawet pod koniec ery sowieckiej - za Czernienki, Gorbaczowa – nie było ani jednego wyroku, o ile mi wiadomo z literatury [sądowej], dlatego przypomina to czasy Chruszczowa-Andropowa.

- Jeśli chodzi o reakcję międzynarodową, poza tym, że nasz kraj po raz kolejny będzie musiał zapłacić, jaki będzie to miało wpływ na wizerunek Rosji?

- Rosja zachowuje się w tym przypadku gorzej niż Turcja. Ileż było procesów przeciwko Turcji w związku z działalnością partyjną, prześladowaniami Kurdów, w związku z nadużyciami policji – były ich całe dziesiątki. Również tam [Świadkowie Jehowy] regularnie płacili i nie mogli liczyć na zmianę wyroków. Jednak Turcja mimo wszystko nie jest mocarstwem ani stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa i tak dalej.
Rosja obecnie pozwala sobie na lekceważenie decyzji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, co pokazuje  ​​praktyka realizacji tych decyzji. Jeśli chodzi o pieniądze, są to dość pokaźne sumy. Ale w porównaniu ze wszystkimi naszymi wydatkami administracyjnymi i wojskowymi, są to oczywiście, grosze [kopiejki]."Pieniądze płacimy, a reszta, to już nie nasza sprawa".

Wiemy, że w konsekwencji decyzji w sprawie Świadków Jehowy w Moskwie, żeby zapłacić - zapłacili, a jakiekolwiek decyzje administracyjne, sądowe po tym nie nastąpiły.

- I jeszcze sprawa Taganroga...

- I sprawa Taganroga. Dotyczy ona nie tylko wolności sumienia. Bardzo rzadko się zdarza, żeby były usuwane przyczyny naruszenia, a nie tylko wypłata odszkodowania dla strony poszkodowanej.

- A więc należy się teraz spodziewać fali podobnych procesów?

- Logicznie rzecz biorąc, wszystko może pójść w tym kierunku. Jest mała nadzieja na to, że ​​decyzja Trybunału Europejskiego będzie miała wpływ na politykę władz rosyjskich – to prawie niemożliwe. Nawet funkcjonujący w ramach aparatu władzy państwowej komisarz do spraw praw człowieka w FR, zajmujący w tej kwestii konsekwentne stanowisko – wypada mu w tym momencie wyrazić uznanie i wyrazić wdzięczność za to, że w w swoich wystąpieniach i spotkaniach z prezydentem, które się odbyły, poruszał temat mniejszości, prześladowań religijnych w Rosji jako temat zasadniczy. Ale władze rosyjskie niewiele sobie z tego robią i nie czują się do czegokolwiek zobowiązane.  

Rozmawiał Włodzimierz Oyvin, 
"Portal-Credo.Ru"


źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=authority&id=1739
sobota, 5 listopada 2011

W Kijowie przeprowadzоno unikalną operację kobiety będącej Świadkiem Jehowy


5 listopada 2011 | 22:05

                                                 

Unikalna operacja. Lekarze Instytutu Szalimowa usunęli guz raka trzustki bez stosowania tradycyjnego dla takiej operacji przetaczania krwi. Pacjentka kategorycznie odmówiła wykonania tradycyjnej procedury, ponieważ jest ona niezgodna z wyznawaną przez nią wiarą. Na całym świecie wykonano tylko cztery podobne operacje. Szczegóły w relacji Antoniny Marowdi:


"Dzień dobry pani. Jak nasza pacjentka?"

 

Przed dwoma tygodniami życie Iriny wisiało na włosku. Diagnoza guza raka trzustki wymagała natychmiastowej operacji chirurgicznej. Ale kobieta, należąca do chrześcijańskiego ruchu „Świadkowie Jehowy” powiedziała, że religia nie pozwala jej zaakceptować tradycyjnej formy leczenia.



[Irina Witienko, pacjentka oddziału chirurgii raka trzustki]

„Rozmawialiśmy z panem profesorem o operacji i o tym, że skoro musi się odbyć, to musi być bez [podania] krwi. Opieramy się na Bożych zasadach, a według nich nie przyjmujemy krwi, która opuszcza nasz organizm. Ponieważ została wylana i jest nieczysta." 


Przy operacji usunięcia takiego guza zwykle potrzeba co najmniej 1 litr krwi, ale jak pokazuje praktyka można uniknąć niepotrzebnego krwawienia. Kobieta podpisała odmowę przyjęcia transfuzji krwi. 


[Antonina Marowdi, reporterka]

Personel szpitala znalazł się w trudnej sytuacji. Nie mogli odmówić pacjentce operacji, ale też i nie chcieli. Znaleźli wyjście. Zastosowali kilka innowacyjnych technik, ale to też było związane z bardzo dużym ryzykiem.


"Chirurdzy - włoski, japoński i ukraiński przygotowywali się przez pięć dni. Teraz Władimir Michajłowicz przeprowadza identyczną operację. Dwa tygodnie wcześniej chirurdzy walczyli o każdą kroplę krwi. Operacja trwała ponad osiem godzin."


[Władimir Kopczak, ordynator chirurgii raka trzustki i chirurgii rekonstrukcyjnej  dróg żółciowych].

[przybliżone tłumaczenie] - „W trakcie trwania operacji usunięcia guza staramy się zatamować upływ krwi ze wszystkich możliwych organów. Dzięki temu usunięcie guza odbywa się praktycznie bez utraty krwi.” 

Działania lekarzy uważnie obserwowali przyjaciele Iriny ze zboru, wśród nich córka kobiety (...) Dziewczyna mówi, że nie martwiła się pomimo krytycznego stanu mamy.

[Natalia Witienko, córka pacjentki]

"Po prostu postanowiliśmy zaufać Bogu".

Przebieg leczenia po operacji był bardzo skomplikowany dla lekarzy i dla samej Iriny. Pięć dni leżała na oddziale intensywnej terapii. Dzięki lekarzom udało się ją uratować.

[Nina Dawidienko, szefowa anestezjologii]

"Pojawia się pytanie o śmierć i życie... To nienormalne uczucie. Doskonale wiesz, że możesz pomóc podając krew, ale nie masz prawa tego zrobić i gdyby zdarzyło się coś poważnego... To bardzo trudna sytuacja."

Minęły już dwa tygodnie po operacji. Teraz Irina czuje się dobrze. Podczas operacji kobieta straciła zaledwie 100 ml krwi. Jest to obecnie - według lekarzy - unikalny przypadek.

reporterka: Antonia Marowdi
operator kamery: Aleksiej Szmatow
"Wiadomości", kanał Inter

źródło: http://www.youtube.com/watch?v=141xItvW0ZY
           http://i-news.kz/news/2011/11/06/6126100.html

ŚWIADKOWIE JEHOWY NIE SĄ SEKTĄ

HISTORIA PETERA VELARDE'A - BEZKRWAWA MEDYCYNA NA ŚWIECIE

HISTORIA PETERA VELARDE'A - BEZKRWAWA MEDYCYNA NA ŚWIECIE
W rzeczywistości wiele z tych innowacji [z dziedziny bezkrwawej chirurgii] wywodzi się z badań prowadzonych przez społeczność Świadków Jehowy,” zauważa dr Evans. (czytaj cały artykuł klikając na zdjęcie)