NOWY ZMODERNIZOWANY OFICJALNY SERWIS INFORMACYJNY ŚWIADKÓW JEHOWY PO POLSKU - jw.org/pl

Serdecznie zapraszam wszystkich czytelników do poszukiwania aktualnych wiadomości oraz innych informacji na temat Świadków Jehowy i ich wierzeń publikowanych pod adresem jw.org/pl.

Na autoryzowanej przez Świadków Jehowy oficjalnej witrynie mogą Państwo przeczytać materiały, obejrzeć filmy, posłuchać nagrań audio lub pobrać zawarte na niej publikacje dla dzieci, młodzieży i dorosłych w następujących blokach tematycznych:

NAUKI BIBLIJNE

PUBLIKACJE

DLA MEDIÓW

FILMY

O NAS

Szczegółowe informacje o zawartości oficjalnej witryny internetowej Świadków Jehowy:

WYJĄTKOWA STRONA INTERNETOWA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

9 letnia Sy Luedeling, ocalała z Westgate śpiewa wzruszającą pieśń - wywiad dla TV

OBEJRZYJ INNE FILMY O SPOŁECZNOŚCI ŚWIADKÓW JEHOWY Z POLSKIMI NAPISAMI (kanał rikardopl)

Loading...

WYWIAD ZE ŚWIADKIEM JEHOWY

WYWIAD ZE ŚWIADKIEM JEHOWY
(fragment wywiadu)

Dzisiaj mówią i piszą wiele negatywnych opinii o Świadkach Jehowy. Jak odnosicie się do tych doniesień w mediach?

To, co mówią i piszą dzisiaj w mediach o Świadkach Jehowy nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem. (...) Chrystus powiedział: „(…) Jeżeli mnie prześladowali, was też będą prześladować; (Jana 15:20) Jeśli ludzie Chrystusowi przypisywali szereg niedociągnięć i wad, tym bardziej nie dziwi, że o Świadkach Jehowy mówią i piszą w sposób negatywny.

(całość czytaj w zakładce powyżej: WYWIAD ze ŚJ)

DRABINA W JASKINII LWÓW

DRABINA W JASKINII LWÓW
zwiastun długi

DRABINA W JASKINII LWÓW

DRABINA W JASKINII LWÓW
zwiastun krótki

O "PRZEKŁADZIE NOWEGO ŚWIATA"

O "PRZEKŁADZIE NOWEGO ŚWIATA"
«Przekład Nowego Testamentu dowodzi, że w tej organizacji [tzn. Świadkowie Jehowy - przyp. tłum.] są specjaliści, którzy mają odpowiednie kompetencje do rozwiązywania problemów, jakie stwarza przekład biblijny» («ANDOVER NEWTONQUARTERLY»)

kliknij zdjęcie, żeby przeczytać inne opinie (zdjęcie własne)

O TRANSFUZJI KRWI

O TRANSFUZJI KRWI
opinie lekarzy z całego świata, streszczenie filmu (kliknij zdjęcie, aby przeczytać artykuły)

MEDYCYNA BEZ KRWI W ARMII USA

MEDYCYNA BEZ KRWI  W ARMII USA
Departament Obrony USA przeznaczył 4,7 mln dolarów na szkolenie lekarzy wojskowych w metodach leczenia bez użycia krwi

(zdjęcie You Tube)

BEZKRWAWA MEDYCYNA

BEZKRWAWA MEDYCYNA
SZPITAL I CENTRUM MEDYCZNE ENGLEWOOD - współpracuje z armią USA w dziedzinie bezkrwawej chirurgii i medycyny

(zdjęcie You Tube)

H. HIMMLER O ŚWIADKACH JEHOWY

H. HIMMLER O ŚWIADKACH JEHOWY
"Świadkowie Jehowy są (...) niewiarygodnie stanowczy, nie piją i nie palą, są niezwykle pracowici i ze wszech miar uczciwi, dotrzymują danego słowa, (...) nie mają obsesji na punkcie bogactwa i dobrobytu..." (zdjęcie z Wikipedii)

PSYCHOLOG O ŚJ

PSYCHOLOG O ŚJ
fragment procesu w Rosji

(zdjęcie You Tube)

WKŁAD W DEMOKRACJĘ

WKŁAD W DEMOKRACJĘ
«Walcząc w obronie swoich praw obywatelskich Świadkowie Jehowy oddali wielką przysługę demokracji, ponieważ w ten sposób w niemałym stopniu przyczynili się do zagwarantowania praw wszystkich mniejszości w Ameryce» (Charles S. Braden, książka «These Also Believe»).

(zdjęcie You Tube)

KRAJE / WYDARZENIA

LICZBA ODWIEDZIN

wtorek, 31 maja 2011

WYWIADY:

(fragmenty wywiadu)

Naczelny Departament Ochrony Wolności Sumienia Biura Komisarza Obrony Praw Człowieka FR, MICHAIŁ ODINCOW: "Niesłusznie nazywają nas „obrońcami sekt”. Zwracają się do nas [o pomoc] prawosławni, muzułmanie, buddyści i protestanci” 

"Portal-Credo.Ru": Wszyscy wiedzą ogólnie o problemach wolności sumienia, ale mało kto wie, jakimi sprawami zajmuje się Biuro Rzecznika Praw Człowieka. Proszę nam trochę o tym opowiedzieć.

Michaił Odincow: Szczerze mówiąc nie bardzo się z tym zgadzam. Dlatego, że od chwili powstania pierwszy komisarz powołał oddział zajmujący się problemami wolności sumienia, sytuacjami konfliktowymi związanymi z działalnością organizacji religijnych. I gdyby zajrzeć do sprawozdań rocznych praktycznie co roku znajdziemy tam informację o tym z czym styka się w swojej pracy komisarz, jakie wpływają skargi , jakie działania stara się w związku z tym podejmować, co dzieje się pozytywnego i negatywnego w tych kwestiach. Tak więc informacja taka istnieje.


A ponieważ coroczne sprawozdanie rzecznika ukazuje się regularnie i obowiązkowo drukowane jest w prasie, taka informacja wydaje się dostateczna.

(…)

- Jakie organizacje religijne przeważają wśród tych, które się do Pana obecnie zwracają? 

- Ogólnie mówiąc wszystkie. Niesłusznie nazywają nas „obrońcami sekt”. Zwracają się do nas prawosławni różnych opcji, muzułmanie, buddyści i oczywiście większa część skarg związana jest z protestantami, po prostu z powodu dużego ich zróżnicowania. Tym bardziej, że częściej się przemieszczają i są bardziej nowocześni.

Nie są przy tym tak zakorzenieni [jak inne wyznania] - odradzają się, znikają, coś tam budują. Dlatego ich inicjatywy spotykają się z pewnym sprzeciwem i niechęcią władz, samorządów i niektórych organizacji.


- Obecnie daje się zauważyć nacisk na dwie organizacje religijne w Rosji: Świadków Jehowy i scjentologów. Jak mógłby Pan to wyjaśnić?

- Dodałbym, że mamy całkiem sporo skarg dotyczących adwentystów. Jest też dużo skarg związanych w różnymi kościołami zielonoświątkowymi.

- Ale mimo wszystko nie są one tak powszechnie znane jak tamte.

- Nie, tak bym tego nie określił. Nawiasem mówiąc scjentolodzy ostatnio znacznie radziej się do nas zwracają - rozstrzygnęliśmy 2-3 ich podstawowe zapytania.

Spośród protestanckich organizacji religijnych znacznie częściej piszą do nas zielonoświątkowcy, adwentyści, baptyści Świadkowie Jehowy.

Jednym z powodów, powiedzmy, dla których piszą, to sytuacja związana z użytkowaniem pomieszczeń [wynajmowanych] w Domach Kultury, przeznaczeniem ich na prowadzenie różnych rodzajów działalności religijnej i kulturalnej, wynajmem tych obiektów. Wiele ich skarg dotyczy prasy - gdy stosuje wobec nich wszelkiego rodzaju określenia destrukcyjne. Wiele skarg związana jest  z działaniami organów władzy [reprezentowanych przez] pewne osoby, które na podstawie różnych instrumentów administracyjnych, postanowień, orzeczeń bezprawnie ograniczają działalność tych organizacji protestanckich, dlatego tak dużo do nas piszą.

Oczywiście teraz bardzo dużo skarg wpływa od Świadków Jehowy. Jest to związane z orzeczeniem Rostowskiego sądu obwodowego, który zlikwidował ich lokalną organizację religijną w Taganrogu. Ma to związek z przeczeniem tego sądu o domniemanym ekstremizmie, który jakoby występuje w ich literaturze. Ma to również związek, naszym zdaniem, z fałszywym pojmowaniem zadań przeciwdziałania ekstremizmowi.
Tak zwany „ekstremizm religijny” w rzeczy samej polega na tym, że ludzi - konkretnie Świadków Jehowy - aresztują, rewidują, zdejmują im odciski palców, robią im zdjęcia, nie pozwalają przeprowadzać zebrań religijnych lub zakłócają je z użyciem siły. Wpadają do domu z pistoletami lub automatami, z pogróżkami. Okrążają „Sale Królestwa” i ogłaszają na jej obszarze jakiś stan nadzwyczajny w oparciu o informacje o rzekomym zagrożeniu eksplozją. I wszystko to stanowi podstawę do stosowania rygorystycznych środków przeciwko tej organizacji.

Obecnie w związku z tym tematem wystosowaliśmy bardzo dużo pism do lokalnych władz, prokuratury. Mamy przykłady, gdy organy prokuratury w trakcie śledztwa orzekają o bezprawnych działaniach i uchybieniach organów powołanych do egzekwowania prawa. Niestety reakcja na nie [te orzeczenia] jest dalece niezadowalająca. Częściej sprowadza się ona do nagany, jakichś sugestii, nie dochodzi do bardziej rygorystycznych rozwiązań.

(…) 


- Ale nie chodzi jedynie o problem ekstremizmu. Na przykład konieczna jest poprawka artykułu 282 Kodeksu Karnego, który okazał się nieżyciowy.

 - W wypadku Świadków Jehowy ma to znaczenie podstawowe, zwłaszcza motyw związany z „podżeganiem do nienawiści” ma fundamentalne znaczenie.

Ogólnie rzecz biorąc obojętność religijna naszego społeczeństwa i wszystkich organów odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa prowadzi do tego, że ci, którzy zajmują się organizacjami religijnymi, niczego w tej kwestii nie rozumieją.

Kiedy przeprowadzaliśmy kurs „Podstawy naukowego ateizmu”, który wszyscy krytykowali, gdyby usunąć z niego element polityki, związany z przynależnością partyjną, to cała reszta - to byłby kurs religioznawstwa, który przeszli wszyscy, w tej liczbie przyszli prawnicy-obrońcy prawa. I mieli oni pojęcie chociażby o religii, o stosunku państwa do niej - taką informację im podano. Dzisiaj tego nie ma.

(…)

- Tak, nie mamy ani jednego dokumentu regulującego między państwem a poszczególnymi wyznaniami.

- Nie tylko dokumentów normatywnych, ale brak także właściwego zrozumienia tego zagadnienia. Mamy wizję polityki państwowej, kulturalnej i ekstremizmu. Walczymy z narkomanią - mamy kilka konkretnych pomysłów i wyznaczony kurs. I wszędzie są jakieś wpływy.

Ale z jakiegoś powodu uważa się, że w tej dziedzinie można obejść się bez wpływów. Nie można.

То, co się teraz dzieje, wskazuje, że państwo nie wpływu na tą sferę.  Konieczne jest działanie władz lokalnych ze zdrowym rozsądkiem, prowadzenie tej polityki w ujednoliconym trybie.

Religia ma związek ze wszystkimi problemami - narodowymi, kulturowymi, społecznymi - dlatego, im więcej uwagi poświęcimy tej kwestii, tym lepiej.


Rozmawiał Władimir Ojwin,
"Portal-Credo.Ru"


źródło: http://portal-credo.ru/site/?act=authority&id=1637
tłumaczenie: rikardo
czwartek, 26 maja 2011

Świadek Jehowy Kalistratow będzie ponownie sądzony

Kolegium Sądu do spraw karnych Sądu Najwyższego Republiki Ałtaju w związku z odwołaniem o kasację złożonym przez prokuraturę uchyliło wyrok Gorno-Ałtajskiego sądu miejskiego w odniesieniu do przewodniczącego lokalnej organizacji religijnej Świadków Jehowy Aleksandra Kalistratowa i skierowało sprawę do ponownego rozpatrzenia.


Kalistratow był oskarżony o popełnienie przestępstwa określonego w części 1 art. 282 KK FR (działanie mające na celu podżeganie do nienawiści i wrogości a także poniżenie godności ludzkiej i grupy osób ze względów religijnych, jak również z uwagi na przynależność społeczną, dokonane w miejscu publicznym przy użyciu mediów). Zgodnie z wnioskiem organów śledczych, w okresie od października 2008  do grudnia 2009 roku Kalistratow osobiście i wraz ze współwyznawcami rozpowszechniał wśród ludności republiki książki i czasopisma Świadków Jehowy, propagujące konflikty religijne i społeczne (…) wzbudzającą nienawiść wobec religii chrześcijańskich (prawosławia, katolicyzmu) i ich przedstawicieli oraz duchownych. Wśród rozpowszechnianej literatury, wydrukowanej w USA i Niemczech, były książki i czasopisma uznane przez sąd za ekstremistyczne, podaje służba prasowa republiki Ałtaj. 14 kwietnia 2011 roku sąd miejski w Gorno-Ałtaju ogłosił wyrok uniewinniający Kalistratowa z powodu stwierdzenia braku znamion przestępstwa w jego postępowaniu.




źródło: http://www.gorno-altaisk.info/news/12661
tłumaczenie: rikardo
piątek, 20 maja 2011

W kraju Chabarowskim sąd nakazał dostawcy usług internetowych ograniczyć dostęp do stron „ekstremistycznych”, w tym do strony Świadków Jehowy


Prokuratura dzielnicy Krasnofłotska, w mieście Chabarowsk, poinformowała 18 maja 2011 roku o tym, że Sąd dzielnicy Krasnofłotska przychylił się do żądania prokuratora o ograniczeniu dostępu do ekstremistycznych witryn internetowych poprzez wprowadzenie filtrowania adresów IP stron, podało  centrum informacyjno-analityczne "SOWA" powołując się na oficjalną stronę internetową prokuratury kraju Chabarowskiego.

Ponadto, prokuratura złożyła wniosek w Kompanii Telefonicznej "Wostoktelekom" Sp. z o.o. z żądaniem wyeliminowania stwierdzonych naruszeń zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu działalności ekstremistycznej i zapobieżenia ich w dającej się przewidzieć przyszłości.

Chodzi o to, że w kwietniu w wyniku kontroli prokuratorskiej stwierdzono, że wspomniany dostawca usług internetowych ograniczył dostęp do witryn www.limonka.hbp-info.com , www.watchtower.org  i www.demushin.com . Oprócz tych trzech stron za ekstremistyczne uznano jeszcze 100 innych witryn, do których dostęp był otwarty. W wyniku tego zwrócono się do sądu, który w pełni poparł stanowisko prokuratora w tej sprawie.

Decyzja sądu nie ma jeszcze mocy prawnej.

Eksperci centrum SOWA uważają zamknięcie dostępu do strony Świadków Jehowy za nielegalne. Organizacja religijna Świadków Jehowy nie jest obłożona w Rosji zakazem na szczeblu federalnym (zakaz dotyczy jedynie dwóch [wspólnot] regionalnych - i to niezgodnie z prawem). Ponadto, pod podanym adresem funkcjonuje oficjalna strona Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego (Pensylwania) Strażnica, a nie strony organizacji regionalnych.


źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=84194&cf=
tłumaczenie: rikardo

Świadek Jehowy pobity i okradziony w Czeboksarach

...
Świadek Jehowy Gieorgij Nikołajew został pobity i okradziony 16 maja podczas wizyty u młodej pary w jednym z domów w mieście Czeboksary, podaje "Religiopolis" powołując się na oświadczenie centrum prasowego Świadków Jehowy w Rosji.
 
Po otwarciu drzwi mężczyzna wyraził pragnienie, aby porozmawiać na tematy biblijne i zaprosił Nikołajewa do środka. Gdy tylko wierzący znalazł się w mieszkaniu zachowanie gospodarza drastycznie się zmieniło: kilka razy uderzył Gieorgija w twarz i głowę, a następnie zaciągnął go do jednego z pokojów. Młoda kobieta, przestraszona tym, co się dzieje, wybiegła na schody. W mieszkaniu było jeszcze dwóch innych mężczyzn, którzy przyłączyli się do bicia Nikołajewa. Związali mu ręce i nadal bili go pięścią po głowie. Przy tym oskarżali Nikołajewa o oszustwo i wyłudzanie od ludzi pieniędzy pod pretekstem studiowania Biblii. Jeden z napastników, Michaił Fiodorow, wysypał zawartość torby i zaczął przeglądać w Biblię, która wypadła na podłogę w poszukiwaniu pieniędzy. Zagrozili Nikołajewowi, że "porżną go na kawałki", jeśli znajdą u niego choćby dziesięć rubli. Żeby dowieść, że nie są to tylko puste słowa, przyłożyli mu do gardła nóż kuchenny. Znalezione w teczce kartę inwalidzką, telefon komórkowy, 50 rubli i Biblię "skonfiskowano". Potem Fiodorow zaczął grozić brutalnymi działaniami o charakterze seksualnym.


Nie znalazłszy niczego oprócz 50 rubli, napastnicy postanowili pojechać do budynku, w którym Świadkowie Jehowy odbywają swoje spotkania religijne i zabrać stamtąd wszystkie pieniądze, które -  ich zdaniem - miałyby się tam znajdować. Nadal bijąc Nikołajewa, wywlekli go na ulicę. W tym momencie do wejścia podjechał policyjny radiowóz. Wszystkich uczestników zajścia, z wyjątkiem jednego z napastników, zabrano do samochodu i przewieziono do komisariatu. Według wierzącego jeden z napastników podczas zatrzymania przywitał funkcjonariusza SPI [Służba Patrolowo-Inspekcyjna] tak, jakby dobrze się znali.Warto zauważyć, że później byli przesłuchiwani tylko dwaj podejrzani, choć w napaści uczestniczyło trzech mężczyzn.

"Gdy pozornie normalni ludzie zaczynają zachowywać się w sposób tak dziki, instynktownie starasz się znaleźć powód ich okrucieństwa - powiedział Gieorgij Nikołajew. - Jestem inwalidą i jest mało prawdopodobne, żebym mógł stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla spokoju i pomyślności trzech zdrowych mężczyzn. Jestem przekonany, że bicie i znęcanie się, którego  doznałem są konsekwencją bezpodstawnej wrogości wobec Świadków Jehowy w naszym kraju".

W związku z zaistniałym zdarzeniem Wydział Śledczy policji № 3 Departamentu Śledczego przy Wydziale Spraw Wewnętrznych Czeboksary prowadzi stosowne dochodzenie.


źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=84189&cf=
tłumaczenie: rikardo
czwartek, 19 maja 2011

Duchowny obraźliwie wypowiadał się o rodzicach [młodych Świadków]. Wersja Świadków Jehowy


Священник ругался в родителей. Версия Свидетелей Иеговы 


15 maja w ormiańskiej prasie pojawiła się informacja o tym, że ojciec duchowny Jesai Artienian (na zdjęciu) zakazał dwom przedstawicielom organizacji religijnej „Świadków Jehowy” Andronikowi Makwiecjanowi i Samuelowi Grigorianowi głosić na terenie należącym do cerkwi Św. Astwacacina (Bogurodzicy) w południowej części Erewania. Świadkowie rzekomo grozili duchownemu, że podadzą go za to do sądu.


Rzecznik prasowy organizacji „Świadków Jehowy” w rozmowie z przedstawicielem sieci internetowej Epress.am, Tirgan Ajrapietjan przedstawił przebieg wydarzenia w wersji Makwiecjana i Grigoriana.

    15 maja około godziny 9-ej rano wspomniane osoby (Świadkowie) rozmawiały  ze starszym mężczyzną z dala od cerkwi, przed pomnikiem Szirazu. Po zakończeniu rozmowy podjechał do nich zielony „Ford”, z którego wysiadł  mężczyzna w cywilnym ubraniu. Zapytał ich jak się nazywają, po czym powiedział, że to jest jego terytorium i zażądał, żeby nie rozmawiali tutaj z ludźmi o Biblii. Młodzi ludzie poprosili go, by przedstawił stosowny dokument. Obywatel, który - jak się okazało w trakcie rozmowy - był księdzem, rozgniewał się i zaczął wobec młodych ludzi używać obraźliwych i niecenzuralnych słów, domagał się, żeby podali swoje adresy zamieszkania i numery telefonów. Jak wyznali młodzi ludzie, duchowny mówił tak głośno, że zwrócił uwagę ludzi stojących po przeciwnej stronie ulicy. Następnie [ten] ksiądz w cywilnym ubraniu sięgnął do kieszeni, żeby wyjąć z niej telefon komórkowy i próbował zrobić im zdjęcie.

Jeden z młodych ludzi zakrył telefon ręką. Rozwścieczony tym duchowny Artienian, wymachując rękami przed twarzą Andronika Makwiecjana zaczął go obrażać, przeklinać, [czyniąc uwagi] także pod adresem jego rodziców i grożąc, że skontaktuje się z ich „szefami”. Odsuwając rękę duchownego od swojej twarzy Andronik starał się go przywołać do porządku. Świadom tego, że jest poniżany w miejscu publicznym oraz że atmosfera rozmowy staje się coraz bardziej napięta i zaczyna wymykać się spod kontroli, zostawił swój adres i numer telefonu. Po tym starszy mężczyzna [z którym wcześniej rozmawiali] odciągnął na stronę księdza Artieniana. Młodzi ludzie odeszli.

Tego samego dnia do Makwiecjana zadzwoniono z szaumiańskiego komisariatu policji i oznajmiono, że duchowny Jesai Artienian złożył na niego skargę. Około 19.30 młodzi ludzie zjawili się na policji i złożyli wyjaśnienia na temat zaistniałego incydentu.

źródło: http://www.epress.am/ru/2011/05/19/
tłumaczenie: rikardo








                 
środa, 18 maja 2011

Starszego* maryjskich Świadków Jehowy oskarżają o podżeganie do nienawiści na tle religijnym


W Mari El zakończyło się śledztwo w sprawie karnej przeciw starszemu zboru „Zarzeczne” organizacji religijnej Świadków Jehowy "Joszkar-Ola" Maksimowi Kalininowi, oskarżonemu o podżeganie do nienawiści lub wrogości na tle religijnym, podaje Agencja Interfaks-religia , powołując się na służby prasowe Departamentu Śledczego Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej dla miasta Mari El.

Obecnie sprawę przekazano do zatwierdzenia aktu oskarżenia i dalszego rozpatrzenia przez sąd.
Według śledczych od marca do sierpnia ubiegłego roku Maksim Kalinin, koordynował działalność organizacji, rozpowszechniał literaturę ujętą w wykazie materiałów ekstremistycznych. M. Kalinin wygłaszał wykłady publiczne, których podkreślał on wyższość i przewagę zwolenników organizacji religijnej Świadków Jehowy nad przedstawicielami innych religii, zwraca uwagę departament śledczy.

W czasie przeszukań w mieszkaniach członków zboru, jak również koordynatora zboru zarekwirowano znaczną ilość literatury religijnej. Według opinii ekspertów dwie książki i dwie broszury "zawierają odniesienia o charakterze ekstremistycznym".

Wcześniej  [media] donosiły o wszczęciu w Joszkar-Ole postępowania karnego wobec członków organizacji religijnej Świadków Jehowy w związku z faktem podżegania do nienawiści lub wrogości ze względu na religię.

*Starszymi (gr. πρεσβυτερος, presbyteros) w zborach Świadków Jehowy są mężczyźni odpowiadający konkretnym kryteriom biblijnym (1 list do Tymoteusza 3: 1-7 i do Tytusa 1: 5-9)  

Starszy nie wyróżnia się spośród innych członków zboru ani ubiorem ani tytułami. Nie otrzymuje żadnych gratyfikacji za sprawowanie tej funkcji. 


źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=84140&cf=
tłumaczenie: rikardo
niedziela, 15 maja 2011

WYWIADY:

Аdwokat Kościoła scjentologów GALINA KRYŁOWA:"Taktyka, wykorzystywana przeciw mniejszościom religijnym, jest używana również przeciwko opozycji politycznej "  (fragment wywiadu)



"Portal-Credo.Ru": - Оczywiście, walka z ekstremizmem jest konieczna, jeśli prowadzi do terroryzmu?

Galina Kryłowa: - Oczywiście, jest to konieczne. Ale proszę zauważyć, czym "ekstremizm" różni się od "terroryzmu" i co oznacza "zbrodnia nienawiści" (podżeganie do konfliktów społecznych, rasowych, etnicznych i religijnych) w prawie międzynarodowym. Pojęcie "ekstremizmu", sformułowane w Konwencji Szanghajskiej z 15 czerwca 2001 r. „O zwalczaniu terroryzmu, separatyzmu i ekstremizmu", której sygnatariuszami są Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Uzbekistan, Chiny i Rosja. Ciekawy zestaw, nieprawdaż? Ale i w tej konwencji "ekstremizm" jest związany z aktami przemocy. Rosyjskie władze ustawodawcze posunęły się dalej i w wyniku działania niniejszej ustawy federalnej "O zwalczaniu działalności ekstremistycznej" pod tym mianem rozumie się także działalność bez żadnych oznak przemocy. Stąd już bliska droga do stosowania tego prawa w ograniczaniu praw i wolności obywatelskich dla celów politycznych, w tym do zwalczania mniejszości religijnych, które zupełnie nie zakładają stosowania przemocy ani udziału w polityce. Świadkowie Jehowy [kursywa własna tłum.] - stanowią jaskrawy tego przykład. O wyborach, opozycji i innych sprawach, jak sądzę, nie ma co wspominać. Taktyka stosowana wobec mniejszości religijnych, wykorzystywana jest też przeciwko opozycji demokratycznej. Z niewątpliwą szkodą dla społeczeństwa, ze szkodą dla państwa i w końcu na niekorzyść prestiżu Rosji. Oczywiście, wielu przywódcom religijnym i wyznawcom innych religii może się wydawać, że nie dotyczy ich prześladowanie, z jakim spotykają się scjentolodzy, tym bardziej, że ich poglądy przedstawia się im, delikatnie mówiąc, w sposób nie całkiem zgodny z prawdą. Ale to mylne mniemanie. Więcej, walka specsłużb z wyimaginowanymi wrogami prowadzi do tego, że prawdziwi ekstremiści [bezkarnie] wysadzają [w powietrze] cywilów. Lista religii "niewygodnych" dla „sprzyjającej cerkwi” władzy,  wciąż się rozszerza. A brzmienie ustawy o ekstremizmie pozwala użyć jej do walki z nimi poprzez podciągnięcie zawartych w niemal każdej religii sformułowań o prawdziwości wiary pod "rozbudzanie nienawiści", itp.

Rozmawiał Walery Stiepanow
dla "Portalu-Credo.Ru"



źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=authority&id=1619
tłumaczenie: rikardo
środa, 4 maja 2011

OKIEM MEDIÓW:

Niebezpieczne przekonania. W procesie przeciwko Świadkowi Jehowy oskarżenie zwraca uwagę na religijne aspekty sprawy, obrona odwołuje się do prawa  
(obszerne fragmenty wywiadu) 

Sąd Rozjemczy w Kogałymie (Chanty-Mansyjski obwód autonomiczny) wyznaczył karę grzywny w wysokości 5 tysięcy rubli wobec członka organizacji religijnej Świadków Jehowy, Natalii Podłożewicz, która nie wyraziła zgody na transfuzję krwi dla syna. Prawie wszyscy autorzy publikacji na ten temat w mediach wskazują na bezpośredni związek pomiędzy śmiercią dziecka a odmową matki na przetoczenie krwi, cytując jako uzasadnienie swoich słów komentarz przedstawicieli prokuratury. O wyjaśnienie stanowiska obrony zwróciliśmy się do adwokata Artura Leontiewa, który reprezentuje w sądzie interesy Natalii Podłożewicz. 

Nowa Gazeta Adwokacka: Dlaczego reprezentuje Pan interesy Natalii Podłożewicz - członek izby Adwokackiej Sankt-Petersburga?

Аrtur Jewgieniewicz Leontiew: Na etapie postępowania przygotowawczego sprawę Natalii Podłożewicz prowadził miejscowy prawnik, ze mną zawarto umowę, gdy sprawa trafiła do sądu. W tym przypadku poproszono mnie, bym się tym zajął, tak jak w podobnych przypadkach w mojej praktyce, gdy musiałem wziąć udział w tak zwanych "medycznych" przypadkach. Ponadto, z uwagi na „zamknięty" charakter tej sprawy, w przyszłości należało się spodziewać, że przekroczy ona granice okręgu.

GA: Proszę opowiedzieć nam o specyfice prowadzenia spraw o „złożonej tematyce religijnej”.

Leontiew: Oczywiście, są one bardziej skomplikowane niż zwykłe sprawy. W Rosji mamy do czynienia z ustalonym podejściem do praw człowieka, w szczególności prawa do wolności wyznania. Ponieważ praktyka sądowa w takich przypadkach dopiero się rozwija, konieczne jest rozpatrzenie wielu przypadków po raz pierwszy. Z jednej strony, są to sprawy trudne, z drugiej - interesujące. Ponieważ wierzący są często gotowi walczyć do końca, gdy w grę wchodzą zasady w kwestiach dla nich najważniejszych, w efekcie kształtuje się praktyka korzystna dla wszystkich obywateli.

Prawdę mówiąc w sprawie Natalii Podłożewicz czynnik religijny nie jest najważniejszy. Ważniejsze jest prawo człowieka do wyboru leczenia i możliwość skorzystania z tego prawa w obecnym systemie opieki zdrowotnej.


GA: W mediach przedstawia się sytuację w oparciu o orzeczenie sądu rozjemczego i słowa przestawicieli prokuratury. Proszę powiedzieć nieco o okolicznościach sprawy.

Leontiew:  Natalia zwróciła się z prośbą do szpitala, żeby jej dziecku udzielono pomocy medycznej, ale nie zgadzała się z tymi metodami leczenia, które sugerowali lekarze, ponieważ wierzyła, że jej dziecko niepełnosprawne dziecko tego nie przeżyje i lepsze dla niego będzie wykorzystanie metod alternatywnych, które są stosowane we wszystkich szpitalach. Odmawiając transfuzji krwi, skorzystała z prawa, przewidzianego przez art. 33 Prawodawstwa podstawowego w dziedzinie ochrony zdrowia. W tym przypadku czynnik religijny nie ma znaczenia prawnego. Trzeba zrozumieć, że każdy rodzaj interwencji medycznej niesie zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta, lekarze nie mogą dać absolutnej gwarancji pozytywnego efektu końcowego, w związku z czym pacjent lub jego przedstawiciel zawsze musi dokonać wyboru. W tym przypadku transfuzja krwi również nie gwarantowała uratowania życia dziecka, co lekarze ze szpitala przyznali w sądzie, odpowiadając, że "taką gwarancję może dać jedynie Bóg".
Lekarze, przestrzegając prawa, powinni zastosować jedno z dwóch rozwiązań: albo zdecydować się na zastosowanie alternatywnych metod leczenia, albo zwrócić się do sądu o zgodę na interwencję medyczną, bez zgody przedstawiciela ustawowego. W rzeczywistości nie zrobiono ani jednego ani drugiego.

GA: W chwili obecnej lekarze twierdzą, że jest odmowa transfuzji spowodowała śmierć dziecka?

Leontiew: Tak, teraz nie mają innego wyboru. Z prawnego punktu widzenia sytuacja wygląda następująco: dziecko zmarło w szpitalu, odpowiedzialność za zapewnienie opieki medycznej w instytucji medycznej spoczywa na pracownikach tej instytucji, to znaczy mogła powstać kwestia pociągnięcia lekarzy do odpowiedzialności karnej za zaniechanie udzielenia pomocy i przedstawianie im zarzutów w postępowaniu cywilnym. Po odmowie matki na transfuzję krwi nie podjęli odpowiedniego leczenia w pełnym zakresie innymi sposobami, które można było zastosować w tym przypadku. Tak wynika z wniosków biegłych z zakresu medycyny, który powołałem do udziału w sprawie. Trzej uznani specjaliści z różnych miast wskazali, że, po pierwsze, odmowa matki nie jest związana ze śmiercią dziecka, a po drugie, że była możliwość okazania mu opieki medycznej metodami alternatywnymi bez użycia transfuzji krwi oraz jej składników, a po trzecie, że pacjent nie otrzymał opieki zdrowotnej w pełnym wymiarze. Nawet zgodnie z Instrukcją na temat stosowania krwi i jej składników, zatwierdzoną przez Rozporządzenie Nr 363 Ministra Zdrowia Federacji Rosyjskiej, która jest stosowana w u pacjentów wyrażających zgodę na zabieg transfuzji krwi, nie uwzględniono tego zestaw kryteriów, które są potrzebne do decyzji w sprawie transfuzji krwi i jej składników przy anemii. Poziom hemoglobiny też nie był wystarczającym powodem  do stwierdzenia, że tylko ta metoda leczenia powinna być zastosowana.

GA: Jakie alternatywne metody można było zastosować?

Leontiew: Zgodnie z wnioskami specjalistów należało w odpowiednich dawkach, przewidzianych przez wytyczne w Federalnej instrukcji dla lekarzy w kwestii stosowania leków stymulujących wytwarzanie własnej krwi (erytropoetyny); podawać preparaty żelaza dożylnie zamiast domięśniowo, gdyby organizm dziecka ich nie przyswajał w jakiś sposób; zastosować karmienie dożylne, o ile nie był on jeść samodzielnie,  dalszego zastosowania sztucznej wentylacji i (…) sztucznych przenośników tlenu.

Gdyby opinie niezależnych ekspertów zostały potwierdzone przez ekspertyzy medyczno-sądowe, to moglibyśmy poruszyć kwestię pozyskania lekarzy do odpowiedzialności za nieudzielenie pomocy. Jednakże Trybunał konsekwentnie odrzuca wniosek o ich rozpatrzenie.

GA: Chce Pan przez to powiedzieć, że eksperci sądowi potwierdzają opinię lekarzy?

Leontiew: Takie przypuszczenie jest w pełni uzasadnione. Jest to mały okręg, gdzie wszyscy specjaliści znakomicie się znają, a w konsekwencji sprawą zainteresowały się niektóre agencje rządowe. Z tego powodu zwróciłem się do niezależnych specjalistów. Jest mało prawdopodobne, żeby lekarze przedstawili pełny obraz tego, co się stało, ponieważ sami są stroną w sprawie. Ponadto lekarz opiekujący się pacjentem, który posiadał mniej lub bardziej kompletny obraz stanu zdrowia dziecka i sporządzał notatki w dokumentacji medycznej, zginął (w wyniku jakiegoś nieszczęśliwego wypadku ponieważ, niestety, karetka nie dojechała na czas). Sądząc z jego zeznania zapisanego w protokole przesłuchania, nie był on pewien, czy transfuzja krwi mogła by uratować syna Natalii Podłożewicz. Lekarze, których poprosiłem do udziału w sprawie, są przekonani, że transfuzja krwi, z uwagi na płuca tego dziecka, od urodzenia cierpiącego na nieuleczalną chorobę, tylko przyspieszyłaby śmierć, ponieważ podawane krwinki czerwone mają negatywny wpływ na funkcjonowanie płuc (…). Pozostali lekarze z miejscowego szpitala widzą pośredni związek między tym, co się stało a niepodaniem krwi, czasem przeinaczając fakty, być może dając wyraz niepisanej solidarności lekarskiej.

Transfuzja krwi była wygodna dla lekarzy: w przypadku negatywnych skutków nikt nie by nie próbował dochodzić prawdziwych przyczyn śmierci, sporządzony [przez lekarzy opiekujących się pacjentem] akt zgonu - pomimo wiele wad i nieścisłości - uznano by za wiążący . Tym bardziej, że pacjent lub jego przedstawiciel ustawowy podpisał wcześniej zgodę na tę operację, biorąc na siebie wszystkie możliwe negatywne konsekwencje. Warto zauważyć, że po interwencji prokuratury ostatecznie zmieniono przyczynę śmierci dodając: "z powodu anemii" wskazując na związek między odmową matki na transfuzję krwi i jej składników ze śmiercią dziecka.

GA: Wygląda na to, że broni Pan interesów Natalii Podłożewicz w sądzie nie z uwagi na jej religijne prawo odmowy transfuzji krwi i jej składników, a w związku z tym, że nie zgadza się ona z opinią lekarzy?

Leontiew: W tym przypadku odmowa nie odgrywa większej roli. Jeden z ekspertów powiedział w sądzie, że w jego klinice odmawiają skorzystania ze składników krwi nie tylko Świadkowie Jehowy. Wśród odmawiających stanowią oni mniejszość. Po prostu ludzie są coraz bardziej obawiają się transfuzji krwi jako metody leczenia: słyszeli o przypadkach zakażeń i innych poważnych powikłań przy użyciu tej metody. Odmówić lub zgodzić się na jej zastosowanie - to prawo pacjenta. Prawo mamy dobre, problem tkwi w zastosowaniu tego stosowaniu prawa i sposobie myślenia lekarzy, którzy często nie akceptują wyboru pacjenta jako takiego, zajmując stanowisko autorytatywne.

Jako prawnika bulwersuje mnie absurd całej tej sprawy. Z przestępstwem z art. 125 Kodeksu karnego FR "Zaniechanie [udzielenia pomocy] w niebezpieczeństwie mamy do czynienia w momencie porzucenia [kogoś] w niebezpieczeństwie, natomiast negatywne konsekwencje takiego postępowania nie są już częścią wspomnianego  przestępstwa. Zgodnie z art. 30-33 Podstaw prawodawstwa w dziedzinie ochrony zdrowia warunkiem interwencji medycznej jest zgoda pacjenta lub jego przedstawiciela prawnego, którzy mają prawo odmówić interwencji medycznej lub jej zaprzestania. Jeśli przyjmiemy stanowisko prokuratury, wydaje się, że realizując swoje prawo do odmowy interwencji medycznej, prawni przedstawiciele małoletniego pacjenta automatycznie podlegają odpowiedzialności karnej na podstawie art. 125 kodeksu karnego FR. Nie ma w tym jakiegokolwiek zdrowego rozsądku.

Według oświadczenia Instytutu Aktów Prawnych i Prawa Porównawczego rządu rosyjskiego, które załączyłem do materiałów sprawy, w działaniach rodziców, którzy zwrócili się do obsługi szpitala o opiekę medyczną ich dziecka, a następnie skorzystali z prawa odmowy takiej formy interwencji medycznej, która z punktu widzenia pracowników szpitala była niezbędna, aby uratować życie dziecka, nie widać przesłanek przestępstwa w świetle art.125 kodeksu karnego FR.

Gdyby Natalia Podłożewicz nie była Świadkiem Jehowy, mam wątpliwości, czy ta sprawa w ogóle byłaby wszczęta i trafiła do sądu. W tym wypadku prokuratura miała swój szczególny interes - doprowadzić do precedensu prawnego ułatwiającego stworzenie prawnie uzasadnionej praktyki do pociągnięcia do odpowiedzialności Świadków Jehowy, a następnie prześladować tę organizację religijną jako całość.
Znaczna część postępowania podczas postępowania przygotowawczego była poświęcona tej właśnie organizacji, a nie samej [pani] Podłożewicz i jej dziecku. Zgodnie z niedawnym orzeczeniem Trybunału Europejskiego w sprawie wspólnoty moskiewskiej Świadków Jehowy często przyczyną konfliktu jest przeciwstawianie się tych, którzy nie podzielają ich poglądów religijnych i ich niechęć do przyznania i poszanowania wolności człowieka wierzącego. Świadkowie Jehowy należą do znanej religii chrześcijańskiej, aktywne działają w wielu krajach świata, w tym we wszystkich krajach europejskich, które są członkami Rady Europy, w których mogą praktykować swoją religię. A sytuacja, w której pacjent stara się przyspieszyć śmierć przez zaprzestanie leczenia, różni się od tej, w której pacjenci po prostu wybierają metodę leczenia, ale nadal chcą wyzdrowieć i nie odmawiają leczenia jako takiego. Nie zważając na precedens Trybunału Europejskiego, zauważa się negatywny stosunek do tej organizacji, który [niestety] wspierają ci, którzy powinni prawo egzekwować . W związku z tym wysokość kary nie ma znaczenia: ważne jest, aby nie karać matki, a jedynie wydać wyrok skazujący.

GA: Jakie orzeczenie w tej sprawie przyjął Kogałymski sąd miejski?

Leontiew: 8 kwietnia Kogałymski sąd miejski rozpoznał sprawę jako sąd apelacyjny i podał postanowienie, którym utrzymał w mocy werdykt sędziów wobec Natalii Podłożewicz, a odwołanie [pani] Podłożewicz i jej obronę, jak również wystąpienie odwoławcze prokuratora z urzędu - oddalił.


GA: Jak sąd uzasadnił swoją decyzję?

 Leontiew: (...) Sąd, stojąc na pozycji oskarżycielskiej, określonej przez śledczych i prokuraturę, zwrócił uwagę wyłącznie na czynnik religijny, nie zważając na art. 33 Podstaw prawodawstwa FR w sprawie ochrony zdrowia obywateli i wykazania, że [pani] Podłożewicz, co potwierdziło wielu świadków, nalegała na alternatywne metody leczenia, ponieważ uważała, że jej syn nie przeżyje transfuzji krwi. Słuszność jej stanowiska w sądzie potwierdziło trzech niezależnych ekspertów medycznych. Niemniej jednak, w trakcie rozprawy sąd dwukrotnie odmówił, na wniosek obrony,  przeprowadzenia ponownej ekspertyzy w związku z rozbieżnością między wnioskami ekspertyzy przeprowadzonej podczas śledztwa i ostateczną opinią specjalistów, uzyskanymi w trakcie przewodu sądowego, jak również ze względu na poważne błędy w części ekspertyzy przeprowadzonej na zlecenie prowadzącego czynności śledcze.


GA: Co zamierza Pan zrobić?


Leontiew: Teraz jestem  przygotowany do złożenia apelacji w Chanty-Mansyjskim Sądzie Rejonowym. Jestem przekonany, że działania [pani] Podłożewicz nie miały przesłanek kryminalnych, dlatego mam zamiar wykorzystać do jej obrony wszystkie dostępne środki prawne w celu jej uniewinnienia, w tym najwyższe instancje sądowe Federacji Rosyjskiej, jak również Europejski Trybunał Praw Człowieka.


GA: Co w pierwszej kolejności polecił by Pan adwokatom broniącym praw i interesów osób - przedstawicieli jakichkolwiek organizacji religijnych?


Leontiew: Biorąc pod uwagę, że rosyjska praktyka egzekwowania prawa w odniesieniu do spraw dotyczących wyznania wiary oraz innych wolności dopiero się kształtuje, warto korzystać z doświadczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który już opracował kryteria oceny prawnej w podobnych sytuacjach. Jednak musimy być gotowi walczyć do końca, ponieważ system egzekwowania prawa [w naszym kraju] jest jak ogromny tankowiec, który przed zmianą kursu musi długo i powoli się rozruszać. Doświadczenie historyczne pokazuje pewną szczególną specyfikę systemu prawnego jako takiego: albo prawa i wolności są dla wszystkich, lub ich nie ma dla nikogo.

Jekatierina Gorbunowa
"Nowa Gazeta Adwokacka”


źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=83833&cf=
tłumaczenie: rikardo

ŚWIADKOWIE JEHOWY NIE SĄ SEKTĄ

HISTORIA PETERA VELARDE'A - BEZKRWAWA MEDYCYNA NA ŚWIECIE

HISTORIA PETERA VELARDE'A - BEZKRWAWA MEDYCYNA NA ŚWIECIE
W rzeczywistości wiele z tych innowacji [z dziedziny bezkrwawej chirurgii] wywodzi się z badań prowadzonych przez społeczność Świadków Jehowy,” zauważa dr Evans. (czytaj cały artykuł klikając na zdjęcie)