NOWY ZMODERNIZOWANY OFICJALNY SERWIS INFORMACYJNY ŚWIADKÓW JEHOWY PO POLSKU - jw.org/pl

Serdecznie zapraszam wszystkich czytelników do poszukiwania aktualnych wiadomości oraz innych informacji na temat Świadków Jehowy i ich wierzeń publikowanych pod adresem jw.org/pl.

Na autoryzowanej przez Świadków Jehowy oficjalnej witrynie mogą Państwo przeczytać materiały, obejrzeć filmy, posłuchać nagrań audio lub pobrać zawarte na niej publikacje dla dzieci, młodzieży i dorosłych w następujących blokach tematycznych:

NAUKI BIBLIJNE

PUBLIKACJE

DLA MEDIÓW

FILMY

O NAS

Szczegółowe informacje o zawartości oficjalnej witryny internetowej Świadków Jehowy:

WYJĄTKOWA STRONA INTERNETOWA

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE

9 letnia Sy Luedeling, ocalała z Westgate śpiewa wzruszającą pieśń - wywiad dla TV

OBEJRZYJ INNE FILMY O SPOŁECZNOŚCI ŚWIADKÓW JEHOWY Z POLSKIMI NAPISAMI (kanał rikardopl)

Loading...

WYWIAD ZE ŚWIADKIEM JEHOWY

WYWIAD ZE ŚWIADKIEM JEHOWY
(fragment wywiadu)

Dzisiaj mówią i piszą wiele negatywnych opinii o Świadkach Jehowy. Jak odnosicie się do tych doniesień w mediach?

To, co mówią i piszą dzisiaj w mediach o Świadkach Jehowy nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem. (...) Chrystus powiedział: „(…) Jeżeli mnie prześladowali, was też będą prześladować; (Jana 15:20) Jeśli ludzie Chrystusowi przypisywali szereg niedociągnięć i wad, tym bardziej nie dziwi, że o Świadkach Jehowy mówią i piszą w sposób negatywny.

(całość czytaj w zakładce powyżej: WYWIAD ze ŚJ)

DRABINA W JASKINII LWÓW

DRABINA W JASKINII LWÓW
zwiastun długi

DRABINA W JASKINII LWÓW

DRABINA W JASKINII LWÓW
zwiastun krótki

O "PRZEKŁADZIE NOWEGO ŚWIATA"

O "PRZEKŁADZIE NOWEGO ŚWIATA"
«Przekład Nowego Testamentu dowodzi, że w tej organizacji [tzn. Świadkowie Jehowy - przyp. tłum.] są specjaliści, którzy mają odpowiednie kompetencje do rozwiązywania problemów, jakie stwarza przekład biblijny» («ANDOVER NEWTONQUARTERLY»)

kliknij zdjęcie, żeby przeczytać inne opinie (zdjęcie własne)

O TRANSFUZJI KRWI

O TRANSFUZJI KRWI
opinie lekarzy z całego świata, streszczenie filmu (kliknij zdjęcie, aby przeczytać artykuły)

MEDYCYNA BEZ KRWI W ARMII USA

MEDYCYNA BEZ KRWI  W ARMII USA
Departament Obrony USA przeznaczył 4,7 mln dolarów na szkolenie lekarzy wojskowych w metodach leczenia bez użycia krwi

(zdjęcie You Tube)

BEZKRWAWA MEDYCYNA

BEZKRWAWA MEDYCYNA
SZPITAL I CENTRUM MEDYCZNE ENGLEWOOD - współpracuje z armią USA w dziedzinie bezkrwawej chirurgii i medycyny

(zdjęcie You Tube)

H. HIMMLER O ŚWIADKACH JEHOWY

H. HIMMLER O ŚWIADKACH JEHOWY
"Świadkowie Jehowy są (...) niewiarygodnie stanowczy, nie piją i nie palą, są niezwykle pracowici i ze wszech miar uczciwi, dotrzymują danego słowa, (...) nie mają obsesji na punkcie bogactwa i dobrobytu..." (zdjęcie z Wikipedii)

PSYCHOLOG O ŚJ

PSYCHOLOG O ŚJ
fragment procesu w Rosji

(zdjęcie You Tube)

WKŁAD W DEMOKRACJĘ

WKŁAD W DEMOKRACJĘ
«Walcząc w obronie swoich praw obywatelskich Świadkowie Jehowy oddali wielką przysługę demokracji, ponieważ w ten sposób w niemałym stopniu przyczynili się do zagwarantowania praw wszystkich mniejszości w Ameryce» (Charles S. Braden, książka «These Also Believe»).

(zdjęcie You Tube)

KRAJE / WYDARZENIA

LICZBA ODWIEDZIN

środa, 26 maja 2010

Obława na Świadków Jehowy w Czelabińsku. Jak to było? Relacje świadków.


12 maja 2010 organy ścigania miasta Czelabińsk dokonały 11 przeszukań w prywatnych mieszkaniach, w miejscach pracy i w budynkach kultu religijnego Świadków Jehowy. Ponieważ samo istnienie oficjalnie zarejestrowanego Lokalnego Związku Wyznaniowego (LZW) Świadków Jehowy zostało wyjaśnione tylko w toku dochodzenia, wydaje się, że organy ścigania nie wiedziały o tym, iż Świadkowie Jehowy z Czelabińska w 2007 r. wygrali sprawę w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, sprawę, dotyczącą zerwania spotkania religijnego przez urzędników państwowych, które miało miejsce w 2000 r.
W decyzji dotyczącej tej sprawy ETPC czytamy: "Bezspornym jest fakt, że wspólne badanie i dyskusja na temat tekstów religijnych przez członków społeczności Świadków Jehowy – jest charakterystyczną formą praktykowania ich religii oraz przeprowadzania spotkań religijnych i uczenia się". 
Oto, w jaki sposób rozgrywały się wydarzenia 12 maja 2010 roku zgodnie z relacją prasowego biura Administracyjnego Centrum Świadków Jehowy w Rosji:

1. O godzinie 7:00 inspektor Sannikowa razem z dwoma oficerami operacyjnymi przybyła do mieszkania Świadka Jehowy W. Gruzkowej, która była w domu z dwójką dzieci, w wieku 4 i 7 lat. W celu znalezienia postronnych świadków przeszukania, milicjanci zaczęli dzwonić do mieszkańców na klatce schodowej z krzykiem "Rewizja u sąsiadów". Podczas rewizji została zabrana literatura do studiowania Biblii. Pierwsze co zrobili, to zabrali przerażonej kobiecie telefon i nie pozwoli do nikogo dzwonić. Musiała prosić milicjantów, aby pozwolili jej chociażby zadzwonić do administracji przedszkola i poinformować, że nie może przyprowadzić dziecka. Kobiecie zabrali wszystkie zeszyty, notatniki, pamiętniki. Podczas gdy śledczy odwracał uwagę gospodyni pozostali oficerowie i postronni świadkowie byli zajęci przeszukiwaniem drugiego pokoju.



2. O godzinie 7:30 funkcjonariusz komisji śledczej prokuratur A. Kołow i czterech oficerów wydziału do walki z ekstremizmem przyszło do domu Świadka Jehowy W. Kożuszki. W domu była tylko jego żona z synem, która powiedziała, że boi się otworzyć drzwi nieznanym mężczyznom. Jednak grożąc wyłamaniem drzwi zmusili ja do otwarcia. Funkcjonariusze pokazali jej nakaz sądowy (odmówili wydania kopii) i przystąpili do rewizji. Mąż, gdy się dowiedział o tym, co się dzieje, musiał opuścić miejsce pracy w Kombinacie hutniczym i wrócić do domu. Została zarekwirowana cała literatura, która była w domu. Żona i syn byli bardzo przerażeni. Chłopiec dostał wysokiej temperatury, lekarz zdiagnozował szok.


3. O godzinie 7:00, kiedy Świadek Jehowy A. Starcew szedł do pracy, został zatrzymany na klatce schodowej przez kilku mężczyzn. Bez okazania dokumentów oni przeszukali go i skonfiskowali wszystkie książki, telefony, komputer, karty pamięci i inne przedmioty osobiste. Podczas konfiskaty mienia było obecnych dwoje postronnych świadków: kobieta w nietrzeźwym stanie i kobieta bedąca pod obserwacją 
kliniki psychiatrycznej. Przeszukanie zakończyło się po 5 godzinach. 

4. O godzinie 10:25 śledczy A. Frołow, wraz z funkcjonariuszem FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa, przyp. tłum.) i trzema oficerami operacyjnymi przybyli do domu Świadka Jehowy W. Rumjancewa, mieszkającego razem z dorosłą córką. Przedstawiono im postanowienie sądu o przeprowadzeniu rewizji. Rewizja trwała blisko 6 godzin. Zostały zabrane wszystkie książki, jakie były w domu jak również rzeczy osobiste - notebook i telefon.

5. O godzinie 12:00 do domu, gdzie wraz z 83-letnią matką mieszka Świadek Jehowy E. Muchacziow, przybył funkcjonariusz prokuratury A. Kołow z dwoma oficerami operacyjnymi i dwoma postronnymi świadkami. W domu była tylko starsza pani, która przestraszyła się natarczywego pukania do drzwi i krzyków mężczyzn ubranych po cywilnemu. Nie otworzyła im drzwi i schowała się w mieszkaniu, dopóki milicja nie wezwała jej syna i nie weszli, aby przeprowadzić rewizję. Skonfiskowano całą literaturę, po czym śledczy zostawił wezwanie do stawienia się w komisariacie w ciągu kilku dni.

6. O godzinie 7:00 operacyjny oddział przybył do mieszkania Świadka Jehowy, S. Karpuszenki. Pokazano mu postanowienie sądu o przeprowadzeniu rewizji w mieszkaniu, ale nie dano mu kopii. Również nie pozwolono mu wezwać prawnika. Zabrano niemal wszystkie książki, komputer, notatniki, książki telefoniczne. Przeszukanie trwało 9 godzin.

7. Następnie o godzinie 16:00, W. Karpuszenko został dostawiony do budynku kina "Kirowiec", gdzie kilka zborów Świadków Jehowy wynajmuje pomieszczenie dla prowadzenia religijnych spotkań. Na podstawie decyzji śledczego (wydać kopię odmówiono) pomieszczenia zostały przeszukane. Znaleziono i skonfiskowano: 1 śpiewnik, 1 czasopismo, kilka egzemplarzy ulotki "Czy historia może się powtórzyć? Pytanie do Rosjan" (traktat przedstawiający fakty religijnego prześladowania Świadków Jehowy).

8. Jednocześnie, o godzinie 18:00 bez wiedzy W. Karpuszenki w jego miejscu pracy (warsztat zegarmistrzowski w Centrum Targowym "Gostinnyj Dwor") dokonano przeszukania. Na razie nie wiadomo, w jaki sposób to zostało przeprowadzone i co było zabrane. W. Karpuszence nie przedstawiono żadnych dokumentów.

9. W tym samym czasie o godzinie 18:00, S. Karpuszenko doprowadzono do prokuratury dzielnicy Traktorozawodskaja, gdzie był przesłuchiwany przez 3 godziny i 40 minut, przez śledczego i funkcjonariusza FSB z wydziału do walki z ekstremizmem. Został zwolniony o 21:40, a jego zatrzymanie trwało prawie 15 godzin.

10. O godzinie 7:30 funkcjonariusze organów ścigania wraz z OPM (Oddziały Prewencji Milicji przyp. tłum.) przybyli do Sali Królestwa Świadków Jehowy na ul. Sierowa 19 należącej do LZW. Widząc, że w budynku są tylko dwie starsze kobiety, Oddziały Prewencji odjechały, a milicja przystąpiła do rewizji pomieszczenia - bez przedstawiciela właściciela. Przerażonym kobietom zabrano telefony komórkowe i zakazano im komukolwiek mówić o tym, co się tam wydarzyło. Nie wiadomo, czego milicja szukała, no zaglądali za kaloryfery a nawet za muszle klozetowe. W związku z tym, że nic nie znaleźli, postanowili wziąć aparaturę wideo, przystosowaną do prowadzenia spotkań religijnych niesłyszącej wspólnoty wierzących – dokładnie tej samej wspólnoty, która wygrała sprawę w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w związku ze zrywem spotkania religijnego. (Przypomnijmy, że 16 kwietnia 2000 na spotkanie religijne tej społeczności, przyszła komisarz Regionalnej Komisji Praw Człowieka, dwóch wyższych oficerów milicji i jeszcze jedna osoba. Zażądali, aby zakończyć spotkanie, a nawet wyłączyli światło, tym samym pozbawiając osoby niesłyszące także możliwości widzenia. Wspólnota, nie znajdując zrozumienia w rosyjskich sądach, złożyła skargę w Strasburgu i wygrała).

11. O godzinie 15:00 śledczy R. Sakajew i dwóch funkcjonariuszy operacyjnych przybyło do budynku na ulicy Sołnecznaja 6, gdzie zbory Świadków Jehowy wynajmują jeszcze jedno pomieszczenie na spotkania religijne. Znajdującym się w pomieszczeniu dwóm kobietom pokazano decyzję prowadzącego dochodzenie o przeprowadzeniu rewizji (odmówili wydania kopii). Pod nieobecność właściciela i najemcy lokalu przeprowadzono rewizję. Zabrano kilka broszur i płyt DVD.

12. O godzinie 16:00 śledczy zażądał otwarcia drzwi do pomieszczenia biurowego w budynku na ulicy Sołnecznaja 6. Dyrektor firmy, która wynajmuje biuro, zażądał postanowienia, które natychmiast zostało wypisane przez śledczego (odmówił on wydania kopii). Rewizja w biurze trwała 6 godzin. Zarekwirowano sporą partię nowych wydawnictw których, wbrew rozpowszechnianej informacji, nie może być uznana za "ekstremistyczną" chociażby ze względu na to, że dopiero co je opublikowano.

Wydarzenia opisał Iwan Bielienko


źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=news&id=77905
tłumaczenie: Ivan Petrov                           korekta rikardo
piątek, 21 maja 2010

"Niczego nie można osiągnąć represjami przeciwko Świadkom Jehowy, ponieważ jest czymś niemożliwym zakazać wyznawania wiary." – Jarosław Sywulski

Członek Komitetu Administracyjnego Centrum Świadków Jehowy w Rosji, Jarosław Sywulski: "Niczego nie można osiągnąć represjami przeciwko Świadkom Jehowy, ponieważ jest czymś niemożliwym zakazać wyznawania wiary."

"Portal-Credo.Ru": Panie Sywulski, ostatnio rosyjskie władze podjęły decyzję o cofnięciu pozwolenia na dystrybucję w Rosji dwóch głównych czasopismach Świadków Jehowy - "Strażnica" i "Przebudźcie się!". I zrobiono to tak po prostu, świadomie, na mocy biurokratycznej decyzji organu administracyjnego, bez jakiejkolwiek sankcji sądowej. Co może Pan powiedzieć na temat legalności takiej decyzji?

Jarosław Sywulski: Niczego innego, oprócz żalu, oburzenia, niezrozumienia, zaskoczenia, decyzja ta nie wywołuje. Bo jak Pan zauważył, z prawnego punktu widzenia jest ona absolutnie nieuzasadniona. Rzeczywiście, można nazwać to czymś bezprecedensowym, bo o ile mi wiadomo, w historii współczesnej Rosji nie znajdziemy przykładów, żeby jakiekolwiek środki masowego przekazu były pozbawiane prawa do publikacji lub dystrybucji swoich materiałów na skutek takiej właśnie świadomej biurokratycznej decyzji jakiegoś organu państwowego. Ponieważ wiemy, że tylko sąd może zamknąć jakiekolwiek media.

I w naszym przypadku tylko sąd może podjąć taką decyzję, ponieważ Federalna Agencja ds. Prasy i Masowej Komunikacji wydała nam pozwolenie na dystrybucję czasopism w 1997 roku. I jest to pozwolenie bezterminowe. Oznacza to, że tylko sąd może je zawiesić lub anulować. Dlatego też z naszego punktu widzenia, jest to absolutnie nielegalne działanie, które oczywiście będziemy zaskarżać wszelkimi możliwymi sposobami. I uważamy, że prawo jest całkowicie po naszej stronie.

- Dopóki te kwestie nie zostaną rozwiązane, a jest to długotrwały proces, co będzie z czasopismami? Z tego, co wiem, są one jedną z głównych pomocy w rozprzestrzenianiu waszej nauki.

- Może warto zauważyć, że nie są to tylko czasopisma, które przyczyniają się do upowszechnienia naszej doktryny. Przede wszystkim są one bardzo popularne jako takie. Na przykład "Strażnica" jest drukowana w nakładzie 39 milionów 600 tysięcy egzemplarzy w 180 językach.


- A jaki jest jej nakład w języku rosyjskim?

- Około 2 miliony 300 tysięcy w Rosji, ale w języku rosyjskim w ogóle nakład czasopisma wynosi ponad 3 miliony egzemplarzy dlatego, że są jeszcze rosyjskojęzyczni czytelnicy na Ukrainie i w krajach nadbałtyckich. 

Każdego miesiąca, wydajemy dwa numery czasopisma "Strażnica" i jeden  "Przebudźcie się!". Jest to szanowane na całym świecie czasopismo. Proszę sobie wyobrazić, że znajduje się ono w Księdze Rekordów Guinnessa. 

Czasopismo to - w naszym wypadku spełnia także ważną rolę w praktykowaniu naszej religii. Oznacza to, że w rzeczywistości jesteśmy teraz pozbawieni nie tylko prawa do dzielenia się naszymi poglądami z naszymi bliźnimi, ale także możliwości przeprowadzania naszych zebrań religijnych . Dlatego, że kopia tego postanowienia została wysłana do Służby Celnej i wygląda na to, że materiały drukowane nie będą przepuszczane przez granicę (czasopismo to jest drukowane w Niemczech). Spodziewamy się, że to poważnie skomplikuje naszą działalność religijną. Jest to kolejny krok milowy w całej kampanii prześladowania Świadków Jehowy w Rosji, kampanii, która w ciągu ostatnich dwóch lat dzieje się na naszych oczach.

- Czy można rozważać tę decyzję władz rosyjskich jako wprowadzenie cenzury? 

Tak, to jest cenzura, jest to naruszenie umów, jakie Rosja zobowiązała się przestrzegać, nie tylko ogłaszając Konstytucję, którą przestrzegamy, ale także przyjętych zobowiązań międzynarodowych, w których są punkty o zakazie wprowadzenia cenzury.

I co teraz mamy: kilka numerów czasopism pod wątpliwym pretekstem uznano za ekstremistyczne. Sądy Taganrogu i Gorno-Ałtaju uważają niektóre z naszych publikacji za "ekstremistyczne". Potem potwierdza to Sąd Najwyższy.

Zaledwie kilka numerów tego czasopisma stało się podstawą dla dokumentu, który niedawno otrzymaliśmy od Roskomnadzora. Oni powołują się na decyzję wspomnianych sądów i w rzeczywistości, nakładają cenzurę na rozpowszechnianie czasopisma o zasięgu międzynarodowym.

- O ile mi wiadomo, sąd w Taganrogu uznał za ekstremistyczne tylko część materiałów, a nie czasopisma jako takie?

- Zgadza się. Biegli poddali ekspertyzie poszczególne czasopisma, nawet prokurator myślał, że w nich jest więcej powodów dla uznania ich za materiały ekstremistyczne, ale sąd tego nie potwierdził. Dlatego taganrodzki sąd uznał za ekstremistycznei tylko kilka numerów.

Na tej podstawie zostaliśmy pozbawieni możliwości nie tylko do dzielenia się swoimi wierzeniami z bliźnimi, ale również przeprowadzenia spotkań religijnych.

Jeden z numerów naszego czasopisma został uznany za ekstremistyczny z powodu zamieszczonego w nim cytatu z Tołstoja, w którym potępia on Rosyjski Prawosławny i Katolicki Kościół. Oto co się dzieje teraz w kraju. Zacytowaliśmy klasyka literatury rosyjskiej, z którym się zgadzamy i czasopismo "Przebudzicie się!" z 22 lutego 2000 zostało uznane za ekstremistyczne.

Trzeba powiedzieć, że już widzimy skutki tej decyzji sądu: monitoring przewozu czasopism, zatrzymania kierowców, konfiskata literatury, a w niektórych przypadkach nawet wszczęcie spraw administracyjnych. Co oznacza początek represji, choć mamy jeszcze prawo odwołać się od decyzji sądu i mamy nadzieję, że sprawiedliwość zwycięży, ale już zastosowano niektóre sankcje wobec wierzących i wobec naszej literatury. 

- Słyszałem, że waszych zborach konfiskują nie tylko literaturę, ale również dyski twarde komputerów.

- Jeżeli mówimy o Czelabińsku, to tam o piątej rano kilka grup operacyjnych w różnych częściach miasta, w różnych rodzinach przeprowadziło masowe przeszukania. Zarekwirowano, być może jakąś literaturę zabronioną przez sąd. Proszę sobie wyobrazić, jeśli u kogoś z wierzących była taka literatura jeszcze przed wydaniem decyzji sądu, nie będzie starał się jej wyrzucić. I oto przychodzi do niego śledczy i konfiskuje publikacje, a wraz z nimi zabiera całą literaturę, którą ma w domu, jak również komputery, dyski twarde, własne notatki, zdjęcia – wszystko "jak leci".

Najbardziej rażący wypadek miał miejsce w Sali Królestwa w Czelabińsku gdzie - nawiasem mówiąc - spotyka się społeczności niesłyszących Świadków Jehowy. Ponieważ literatury nie było w Sali, niesłyszącym odebrano całą aparaturę, przy pomocy której prowadzili zebrania religijne. Stało się tak pomimo tego, że Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał decyzję dotyczącą tej konkretnej społeczności o niedopuszczalności interwencji państwa w sprawy wyznaniowe. I Federacja Rosyjska jako państwo była zmuszona zapłacić odszkodowanie za taką właśnie interwencję w przeszłości. Za te pieniądze niesłyszący kupili aparaturę. A teraz została skonfiskowana całkowicie bezprawnie. Jaki związek z ekstremizmem ma kamera wideo? - żaden.

Sytuacja ta pokazuje, że nie są to jakieś epizody a systematyczne wywieranie presji na wierzących. Na oficjalnej stronie Prokuratury Czelabińska jest nawet mowa o środkach przymusu bezpośredniego. Oznacza to, że jeśli dalej tak będzie to oni znajdą się za kratkami.

- Kto będzie bronił interesów wydawców czasopism – rosyjscy prawnicy czy może zachodni?

- Wiemy, że będą to wspólne działania miejscowych prawników, ponieważ mają większą wiedzę o rosyjskim prawie i biegłych, reprezentujących wydawnictwo. 

- Czy obecne prześladowania nie prowadzą czasami do zmniejszenia liczby członków waszej organizacji religijnej?

- Jest dokładnie na odwrót. Podobnie było w I wieku, kiedy to pierwsi chrześcijanie byli prześladowani, to tylko zwiększało ich liczbę.
Widzimy stały wzrost, ponieważ ludzie zdają sobie sprawę z tego, że prześladowania są bezprawne, są całkowicie bezpodstawne i mają związek tylko z nietolerancją religijną .

Wszyscy ludzie posiadają poczucie własnej godności. I jest nam nieswojo, kiedy nas prześladują, ograniczają, obrażają. To jest przykre dla każdego. Oczywiście nie zgadzamy się z tymi zarzutami i podejmujemy wysiłki, by w jakikolwiek sposób się temu przeciwstawić: bronić się w sądach, udzielać odpowiedzi na wszystkie zarzuty. Ale na liczbę członków nie ma to wpływu. 

- Z czym jest związany taki stosunek władzy konkretnie do organizacji religijnej, którą Pan reprezentuje? 

- Myślę, że istnieje wiele czynników. Po pierwsze, dość duża liczba Świadków Jehowy jako ciągle rosnącej organizacji. Być może jednym z powodów są nasze różnice doktrynalne z Kościołem prawosławnym, jeżeli postrzega się je jako zagrożenie dla państwa. 

Nasze teologiczne różnice mogą być postrzegane jak konkurencja dla Kościoła prawosławnego. I jeśli spojrzeć z tego punktu widzenia, to jesteśmy teraz celem, na który została skierowana machina państwowa, aby w jakiś sposób ograniczyć lub nawet całkowicie uniemożliwić metodami represyjnymi, działalność Świadków Jehowy. Ale, jak wiadomo z historii, nawet w czasach stalinowskich represjami nie dało się niczego osiągnąć, ponieważ niemożliwe jest zabronić przekonania.

Zgodnie z relacjami wierzących z Czelabińska w sali Zainstalowano aparaturę do podsłuchu i sprzęt rejestrujący. Świadkowie podejrzewali, że są obserwowani. Przedstawiciele FSB [Federalna Służba Bezpieczeństwa, odpowiednik polskiego BOR - przyp.tłum.] byli obecni na spotkaniach religijnych. Jak wiemy FSB zajmuje się bezpieczeństwem. Ale jaki związek mają z sobą bezpieczeństwo, ekstremizm i Świadkowie Jehowy, którzy nawet nie zgadzają się uczyć sztuki wojowania?

Może się boją, że jesteśmy dobrze zorganizowani, że nie staramy się przypodobać komukolwiek, a zajmujemy się działalnością czysto religijną? Być może komuś wydaje się to niebezpieczne lub szkodliwe.

Rozmawiał Władimir Ojwin,
"Portal-Credo.Ru"

źródło: http://www.portal-credo.ru/site/?act=authority&id=1410
tłumaczenie: Ivan Petrov                               korekta rikardo
piątek, 14 maja 2010

Pijana zgraja rozgromiła dwa domy należące do Świadków Jehowy


W nocy z 13 na 14 maja w miejscowości Toktogul w obwodzie Dżalalabadskim w Kirgistanie pijana zgraja rozgromiła dwa domy należące do Świadków Jehowy - donosi korespondent portalu Credo.Ru.

W jednym z tych domów mieszkała 14-osobowa rodzina. Wszystkich pobito. Druga rodzina zdążyła uciec.

Teraz wszyscy ci ludzie są zmuszeni rozpoczynać od zera: bandyci wynieśli wszystko, co mogli unieść, a to, czego nie wynieśli - zniszczyli. Wydarzenie to jest zemstą na "kapyram" czyli Kirgizach, którzy zmienili wiarę.

Według relacji naocznych świadków, milicja w związku z tym wydarzeniem nie podejmowała żadnych działań.

Oto jak skomentował ten incydent jeden z liderów Centrum Świadków Jehowy w Kirgistanie Hakim Iskakow: "To, co się stało, jest konsekwencją braku stabilności w kraju, która trwa już od sześciu tygodni."
tłumaczenie: Ivan Petrov. korekta rikardo

wtorek, 11 maja 2010

"Świadkowie Jehowy i scjentolodzy – nie są sektami, są to dobrze znane ruchy religijne" – Ludmiła Aleksiejewa

Przewodnicząca Moskiewskiej Grupy Helsińskiej Ludmiła Aleksiejewa: "Świadkowie Jehowy i scjentolodzy – nie są sektami, są to dobrze znane ruchy religijne, w wielu krajach działają otwartcie i nie są prześladowane"


Portal-Credo.Ru: Ludmiło Michajłowna, niedawno Federalna Służby Nadzoru Łączności, Technologii Komunikacji i Mediów (Roskomnadzor) podał informację o zakazie dystrybucji w Rosji czasopism Świadków Jehowy "Strażnica" i "Przebudźcie się!"

 Ludmiła Aleksiejewa: Jako publikacji ekstremistycznych?

- W decyzji nie było napisane "ekstremistyczna" dlatego, że nie było orzeczenia sądu w sprawie uznania czasopism za ekstremistyczne. Były decyzje dotyczące niektórych artykułów w tych czasopismach. Część zarzutów rostowskiej prokuratury w sprawie uznania materiałów  za ekstremistyczne odrzucono, ponieważ nie wszystkie materiały publikowane w "Strażnicy" określono tym mianem. Mając na uwadze powyższe, jak możne Pani skomentować całkowity zakaz dystrybucji tych czasopism?


- Mogę skomentować to jako odrodzenie cenzury, której - można powiedzieć - nie było od czasów Związku Radzieckiego. Była autocenzura i niestety obecnie mamy autocenzurę i ciche rozporządzenia ostrożnych przełożonych, ale cenzury jako takiej nie było, a tutaj mamy czystą cenzurę.

- Jak Pani sądzi, co powinno zrobić w tym przypadku kierownictwo Świadków Jehowy w Rosji?


- Myślę, że powinni iść do sądu. Chociaż, niestety, mamy taki sąd, że on może zamknąć oczy na nadużycia tego organu, który rości sobie prawo do cenzury. Niemniej jedynym sposobem, żeby z  tym walczyć, to podać sprawę do sądu. I - oczywiście - kształtowanie opinii społecznej na ten temat w kraju i za granicą.

- Przy okazji, prawo do cenzury rości sobie nie tylko Roskomnadzor. Mieliśmy bardzo ciekawą sytuację w Surgucie, kiedy tamtejsza  prokuratura Transportowa wraz ze Służbą Celną na przejściu granicznym skonfiskowała partie literatury scjentologów uznając, że może mieć ona charakter ekstremistyczny. Oznacza to, że w roli cenzora wystąpiła Służba Celna.


- Jak Pan widzi, niestety do roli cenzora pretendują najróżniejsze organizacje i instytucje. Ale tylko Bóg wie, do czego to może doprowadzić. I jedynym sposobem walki z tym - jest kształtowanie świadomości społecznej. To właśnie opinia społeczna spowodowała, że billboardy z portretem Stalina w Dzień Zwycięstwa w Moskwie nie zostały wystawione. Władze chciały, ale opinia publiczna była taka, że nie ośmieli się. Podobnie i w tym wypadku to od nas zależy, czy cenzura będzie się rozprzestrzeniać, czy ją powstrzymamy.

Niestety, te zakazy związane z cenzurą dotyczą Świadków Jehowy i scjentologów, do których opinia publiczna jest uprzedzona i uważa ich za "szkodliwe sekty.". Opinia ta, oczywiście, jest błędna. Dlatego, że Świadkowie Jehowy i scjentolodzy – nie są sektami, są to dobrze znane ruchy religijne, w wielu krajach działają otwartcie i nie są prześladowane. U nas są zarejestrowane wspólnoty zarówno Świadków Jehowy, jak i scjentologów i w niczym nie naruszają oni prawa.

Niestety u nas opinia publiczna jest zwrócona przeciw tym religiom. Dlatego wątpię w to, że reakcja opinii publicznej przeciwko cenzurze w związku z tą sytuacją będzie wystarczająco skuteczna. To oznacza dla nich, że jedyną możliwość, udać się do sądu.

- Mogą zwrócić się i do naszego sądu i w Strasburgu, ale tam sprawy ciągną się bardzo długo.


- Tak, niestety tak jest.

- A poza tym, co by Pani doradziła scjentologom? Większa część zakazanej literatury - to chyba ich doktrynalne książki. Będą mieli trudności w swojej pracy misyjnej. Nawiasem mówiąc, nadal nie mają listy publikacji, które zostały zakazane, ponieważ na proces nikogo ze scjentologów nie wpuszczono. Była tylko jedna strona, strona oskarżyciela - prokuratury. Ze strony obrony nie było nikogo – ich po prostu fizycznie nie wpuścili. Można to faktycznie nazwać "procesem inkwizycji".


- No właśnie. To nie jest sąd, jest to parodia sądu. W tym przypadku mogę tylko ubolewać, że żyjemy w kraju z takim sądem i nie tylko scjentolodzy, ale i Świadkowie Jehowy cierpią z tego powodu. 

dla "Portalu-Credo.Ru"
rozmawiał Władimir Ojwin

tłumaczenie: Ivan Petrov                                             korekta: rikardo

informacja dodatkowa [przyp. tłum.]

Moskiewska Grupa Helsińska powstała w 1976 roku z inicjatywy dysydentów, skupionych wokół Andrieja Sacharowa. Postawiła sobie za cel monitorowanie przestrzegania przez ZSRR międzynarodowych standardów w dziedzinie praw człowieka, do czego kraj ten zobowiązał się, podpisując w 1975 roku w Helsinkach Akt Końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Wśród jej założycieli była również Ludmiła Aleksiejewa. 

ŚWIADKOWIE JEHOWY NIE SĄ SEKTĄ

HISTORIA PETERA VELARDE'A - BEZKRWAWA MEDYCYNA NA ŚWIECIE

HISTORIA PETERA VELARDE'A - BEZKRWAWA MEDYCYNA NA ŚWIECIE
W rzeczywistości wiele z tych innowacji [z dziedziny bezkrwawej chirurgii] wywodzi się z badań prowadzonych przez społeczność Świadków Jehowy,” zauważa dr Evans. (czytaj cały artykuł klikając na zdjęcie)